Pages

Arrival! ♥

Jestem nadal zaskoczona szybkością przybycia tej paczki.
Byłam pewna że przyjdzie na przed Świętami, a tu czekałam ok. tydzień. Nie żeby mi to przeszkadzało... :3 
To teraz stawiajcie co to takiego. ;)



Mumia... ^.^
.
.
.
Już wiecie? :)
.
.
.

Ta daaaa!!! 
Dal Frara. 

To mi daje teraz wiele możliwości. Tak bardzo pragnęłam przygarnąć kiedyś jakiegoś Dala. A teraz mam, i nie oddam. ;3

♥ ♥ 


Dal: Halo?


D: Halo, czy ktoś tu jest?

D: O, byłabym zapomniała!

D: Chodź misiu, spróbujmy razem.

D: Halo! Nikt nie odpowiada - chyba sobie tu poczekamy...

E: Chyba coś słyszałam...

*zrywając się*
E: Nie może być! Czy to...?

E: Joy? 

D: Ewelina!

Jakość zdjęć nie powala, ale dopiero co wyszły spod obiektywu bo wróciłam ze szkoły po 15.00 a słońce szybko zachodzi. ._.

Więc jak można wywnioskować dziewczyny są kochającymi się siostrami
A malutka dal Frara została przyjęta jako:

Joy 

So, say "hello" Joy!




Majorka.


Ps. Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednimi postami i przepraszam że dziękuję dopiero teraz, bo za każdym razem wywiewa mi to z głowy. :) Także jeszcze raz dziękuję! :*

Love?



Inspiracją tego posta była ta piosenka. <3 Nie jestem jakąś fanką BTR, ale piosenki mają według mnie fajne.

,,Jesteś tego pewny?...

Moje serce to nie zabawka - 

jest delikatne, 

a klucz do niego jest głęboko schowany...

Łatwo też je złamać i zdeptać.

Lepiej więc aby zostało tylko dla mnie. 


Po za tym nie oszukujmy się...

... aniołem to ja nie jestem."

♥  ♥  

Ta... właśnie dlatego ja wolę jedzenie. ^~^

xD

Zmieniłam trochę wygląd bloga, bo niestety jestem nie zdecydowana. :d



Miłego wieczoru życzę. :)



Majorka.



Z wizytą u...

...QKajusi. Zapraszam na takie "foto story". :)
E - Ewelina
M - Mel
C - Caroline


*Ewel wchodzi*
E: Hej, słyszałam że Mel jest chora, więc przyniosłam jej pare...

*Mel się... no chyba widać >.<*

C: Tak to prawda, zresztą sama widzisz... ._.

E: No i dlatego jak już mówiłam, przyniosłam parę leków. 

*reklama xd*

E: Mel, weź trochę, zaraz poczujesz się lepiej...
M: Nie, dzięki.

E: To chociaż weź tą maść, jest dobra na ból głowy.
M: Nie.

C: Jak nie chcesz to nie. Ewelina, chodź, pobawimy się.


(lalki podkradzione mojej siostrze z zestawów "Lego Friends" x) )




M: Hmmm... Mogę z wami zagrać?
C: No... możesz. c;

Dziewczyny tak długo grały i tracąc rachubę, zasnęły.



Kreatywna historia, nieprawdaż?  ;P 
A teraz przepraszam - idę poczytać wasze blogi. C;



Majorka.


PS. Możliwe że niedługo zamówię kogoś wyjątkowego... może... :3 

EDIT: To już 90 post (wliczając kopie robicze :d).






Miś

Powiem szczerze że nie wiem kiedy te zdjęcia były robione - może na końcu września?
Ale i tak nie mogłam pozwolić, aby zgniły na dysku i właśnie zobaczyły światło dzienne. :) 
Tytuł wziął się od "misiowatej" czapy którą zrobiłam z filcu i pomponów. ;P

Ach mój misiu. *3*




Nie wiem co to, ale fajnie wygląda. :d



Nie mam na dziś żadnych "ogłoszeń parafialnych", czy innych, dlatego zostawiam was z samymi zdjęciami i małym (i dziwnym) bonusem:

XD 



Majorka.