Pages

Stars in the dark

Hello!

Godzina 19.37, język angielski prawie nietknięty. Tak, to idealna pora na posta. Siedząc sobie dzisiaj nad biologią stwierdziłam że dawno nie dotykałam aparatu. Oczywiście jest jesień, co równa się ciemności przez połowę dnia. No cóż, jakoś trzeba sobie radzić. Postanowiłam zrobić takie pseudo portretowe zdjęcia moim 'podopiecznym', nie wiem co z tego wyszło, ale ja już więcej nie chcę się bawić z tymi zdjęciami po ciemku. Z około 60 zdjęć wyszło 5, haha.

Kliknijcie na zdjęcia, aby je powiekszyć bo blogger nie oddaje tak jakości.





😏

Pozdrawiam!



Mercy

Hello!

Ojojoj, ale kurzu.
Siedzę od kilku minut nad komputerem i nadal nie wiem co napisać. Nie będę się tłumaczyć, bo sama nie wiem z czego. Nic nie wrzucałam mimo gotowych zdjęć, a teraz jak na nie patrzę to nawet nie podobają mi się tak jak na początku, ale już trudno. Ostatnimi czasy mam dużo czasu wolnego. Czemu z tego nie korzystam? Otóż sama nie wiem. O istnieniu tych zdjęć przypomniałam sobie dopiero jakieś 10 minut temu, kiedy to złapałam komputer po 2 tygodniach nieużytku. I wiecie czemu go złapałam? Bo przeczytałam b-e-z-n-a-d-z-i-e-j-n-ą książkę. Tak, naprawdę. XD Stwierdziłam że nigdy nie czytałam takiej książki która podobałaby mi się w takim samym stopniu w jakim chcę ją w tym momencie spalić. Tyle niedokończonych wątków... To aż się prosi o napisanie własnej wersji. No i tak trafiłam tutaj. Także na coś się ta lektura przydała. ;")
Wybaczcie za te nieogarnięte, pojedyncze włoski na zdjęciach, ale mam wrażenie że ten wig żyje własnym życiem. 









You show me an open door


And you go and slam it on me



Please have mercy on me
Take it easy on my heart


Even though you don't mean to hurt me
You keep tearing me apart


Won't you please have mercy, mercy on my heart


Pozdrawiam i widzimy się w następnym (miejmy nadzieję szybszym) poście!