Hello!
Ojojoj, ale kurzu.
Siedzę od kilku minut nad komputerem i nadal nie wiem co napisać. Nie będę się tłumaczyć, bo sama nie wiem z czego. Nic nie wrzucałam mimo gotowych zdjęć, a teraz jak na nie patrzę to nawet nie podobają mi się tak jak na początku, ale już trudno. Ostatnimi czasy mam dużo czasu wolnego. Czemu z tego nie korzystam? Otóż sama nie wiem. O istnieniu tych zdjęć przypomniałam sobie dopiero jakieś 10 minut temu, kiedy to złapałam komputer po 2 tygodniach nieużytku. I wiecie czemu go złapałam? Bo przeczytałam b-e-z-n-a-d-z-i-e-j-n-ą książkę. Tak, naprawdę. XD Stwierdziłam że nigdy nie czytałam takiej książki która podobałaby mi się w takim samym stopniu w jakim chcę ją w tym momencie spalić. Tyle niedokończonych wątków... To aż się prosi o napisanie własnej wersji. No i tak trafiłam tutaj. Także na coś się ta lektura przydała. ;")
Wybaczcie za te nieogarnięte, pojedyncze włoski na zdjęciach, ale mam wrażenie że ten wig żyje własnym życiem.
You show me an open door
And you go and slam it on me
Please have mercy on me
Take it easy on my heart
Even though you don't mean to hurt me
You keep tearing me apart
Won't you please have mercy, mercy on my heart
Pozdrawiam i widzimy się w następnym (miejmy nadzieję szybszym) poście!