Pages

Różowy hipis. Komplecik wiosenny na sprzedaż.

Hi!
Od dzisiaj mam rekolekcję, więc wczoraj się zmobilizowałam i usiadłam do maszyny. Powstał jeden komplet dla pullip, który bardzo mi się podoba na Ewelinie i dlatego wciąż czekam na ładną pogodę aby wam go zaprezentować. A dziś nie o tym. Znalazłam w mojej magicznej szufladzie (czyt. szafka biurka do której wrzucam co popadnie) pudełko muliny. Zaczęłam robić warkoczyk, który miał służyć jako bransoletka, ale wyszła za duża. Przyłożyłam ją do głowy Joy i doznałam olśnienia. Nie uwierzycie też co można znaleźć w pudełku po zabawkach, bo ta jeansowa kurteczka należała kiedyś do jakiejś małej laleczki steffi. :D








Tak jak obiecałam uszyłam co nieco na sprzedaż. Na razie jeden zestawik - zobaczymy czy ktoś kupi. 8)
Więcej zdjęć i informacji w zakładce ,,For Sale". :)


Do usłyszenia, lecę na rekolekcje. ;) 

~Majorka.


Tytuł.

Hello!
Niby kilka dni temu pisałam posta, a czuję się jakby nie było mnie tu długi czas. Nie było tu dawno jakiejś tematycznej sesji. Nic tylko w kółko się uczę, szyję, latam do szkoły i wciąż się denerwuję. Od piątku jestem tak zła, a to za sprawą dwóch osób... W tym tygodniu dużo się działo. Najpierw rozstrzygnięcie konkursu, potem w czwartek musiałam w szkole zajmować się wolontariuszami (wszystko speak english ;_;), a w piątek konkurs tańca i dzień otwarty. Nie dość że nasz układ był niedokończony, to koleżanki wzięły nie tą piosenkę... Ale nie będę was już zanudzać.
Zdjęć jako takich za bardzo nie mam, jakieś dwa zrobione w różnych czasach. Jutro się poprawię. ;P
Mam taki pomysł na zestawy wiosennych ciuchów do sprzedaży. Weszłam wprawę, jeżeli chodzi o szycie, tak więc mogą się tu pojawić lada dzień. :)





Ach... dobrze że od środy są rekolekcje. :D

Pozdrawiam. :) Majorka.

Zmiana planów...

Jutro minie 4 dzień od kiedy ogłosiłam wyniki konkursu, a maila od zwyciężczyni jak się było tak nie ma... Pisałam maila ale nikt nie odpisuje. Cóż. Nagroda poleci do kogoś innego. A właściwe inna bo tamta była dla dal. Zadecydowałam że nagrodę przygarnie osoba która zajęła drugie miejsce. Tylko kto to był? Otóż drugie miejsce zajęła...
.
.
.
.
Nellodina! Proszę o maila. ;)
Dzisiaj z tej strony to wszystko co jak na razie miałam do powiedzenia, możliwe że coś pojawi się w weekend. ;)

Rok z wami. :') Rozstrzygnięcie konkursu

Witam wszystkich. :)
Przybywam tu dziś (w dzień Św. Patryka :D), w tym wyjątkowym dla mnie dniu, aby trochę powspominać, podziękować. Dokładnie rok temu, 17 marca powstał ten blog, pierwszy post, pierwsze starcia z bloggerem. Pamiętam to jakby to było wczoraj. Był piękny wiosenny dzień, słoneczko doskwierało, a ja zamiast wyjść na dwór męczyłam się z google. Z początku nawet nie myślałam aby zakładać stronę, ale po przemyśleniu paru rzeczy komputer ruszył w ruch. Z tego miejsca dziękuję na stojąco QKajusi która mnie do tego zachęcała i od początku wspierała. Z założenia chciałam aby znajdował się on na onecie, pingerze, ale kiedy próbowałam założyć tam konto komputer się zawieszał i blokował. Jak raz przyznaję mu słuszność - to nie było dla mnie. 

Każdy jakoś zaczynał - lepiej lub gorzej. Ja chyba gorzej, ale patrząc na te stare posty czuję do nich pewien sentyment i szkoda mi ich kasować. Zaczęłam z jedną lalką - Julią. Dawno tu jej nie było. Cały czas leży sobie na biurku i cieszy moje oko. Jestem na siebie zła bo bardzo rzadko robię jej zdjęcia i do tego zapomniałam o jej urodzinach które były 6 marca! Spóźnione sto lat Julciu!






Tak naprawdę gdyby nie ona ten blog by nie istniał. Była moim największym marzeniem i szczęściem.

Staram się tutaj zbyt bardzo nie rozklejać, ale muszę wam wszystkim podziękować. Za obserwacje, za miłe słowa, za motywacje... Za to że po całym ciężkim dniu umiecie pocieszyć. :')

Dobra, nie będę się już tak rozpisywać, przejdźmy do wyników. Na wstępie powiem że wszystkie zdjęcia były super i bardzo mi się podobały, lecz zwycięzca musi być tylko jeden. :/ Trudny był wybór, musiałam się kilka razy zastanowić. Ogółem zgłosiło się 8 osób z czego zdjęcia wysłało 6.
Wrzucam jak leci, kolejność przypadkowa.







To napięcie. :D Nie było to łatwe, ale pierwszy w historii tego bloga konkurs wygrywa...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

lili chan! :D
Gratuluję. :) Proszę o adres pod który ma zostać wysłana nagroda i o cierpliwość, bo dopiero zacznę szyć ubranka i zanim je nadam trochę minie czasu. :| Skontaktuj się ze mną na mój adres: polinezja.major@gmail.com. ;)

Mam dziś bardzo dobry humor, więc mam dla was mały surprise. ;D Postanowiłam że wylosuję jeszcze jedną osobę która dostanie prezent. :)



Urna gotowa. Juri też.



Te emocje. 



Wygrywa Alakonda223! :D

Także gratuluję. :) Obie dziewczyny jeszcze raz proszę o adresy na email polinezja.major@gmail.com i cierpliwość. :) 

Dziękuje jeszcze raz wszystkim że jesteście. <3
Do usłyszenia. :)


Majorka.


PS. Na adresy czekam max. 3 doby. Jeżeli nie otrzymam to napiszę maila, a później w ostateczności wybiorę inną osobę. 

Zdjątka! ;3

Ja tak szybko, z informacjami. Przypominam że w poniedziałek jest rocznica bloga, czyli także rozstrzygnięcie konkursu. Nadal kilku mi brakuje. Przyjmuję je jeszcze do jutra (niedziela 16.03) do godz. 23. 
Mój adres e-mail: polinezja.major@gmail.com

Miejmy nadzieję że jutro będzie piękna pogoda, gdyż znalazłam to swoje miejsce, i prawdopodobnie jutro tam pojadę, rano, z tatą. Dzisiaj jak na razie trochę wieje i słońca brak, tak więc trzymajcie kciuki. ;3


Majorka.

The lazy Sunday...

Ja nadal myślę, myślę, i wymyślić nie mogę gdzie pójść na te zdjęcia... :\ W dodatku pogoda wręcz idealna. Inną sprawą jest że bateria się wyładowała i aparat się ładuje... :c Przypomniało mi się natomiast że miałam Wam pokazać pokój Joy kiedy będzie w pełni gotowy. Cóż, nie spodziewałam się że będzie mi aż tak trudno zagospodarować małą przestrzeń półki. Ale jakoś się udało. :)












A wam jak mija niedziela? :D To słońce tak kusi, tylko czekam aż mnie wreszcie olśni... i bateria się naładuje... Jak ten weekend szybko mija. No cóż, miłego tygodnia (w ciągu niego na pewno się nie pojawię). 


Majorka.



PS. Zapraszam do zakładki ,,my dolls", zaktualizowałam tam trochę i myślę że jest trochę ciekawiej. ;)

Spring is arriving!

Hello!
Nie wiem jak tam u was, ale u mnie to już jest wiosna. Najcieplej nie jest co prawda, ale świeci słońce i zapowiada piękną pogodę. Dzisiaj to już wręcz dusiłam się w kurtce i szaliku, dlatego się go pozbyłam i szłam z rozpiętą kurtką. W poniedziałek też było ślicznie, i to tak ślicznie że odważyłam się na jakiś plener. Dawno tu takiego prawdziwego pleneru nie było. Na osiedlu trudno jest znaleźć jakiekolwiek miejsce na zdjęcia, które jest w miarę daleko od ciekawskich oczu. Kiedyś miałam swoje takie miejsce, ale kiedy przyszła zima i wszystkie liście opadły - straciło swój urok. :c
No ale teraz nie o tym. :) Kiedy wyszłam na dwór okazało się że jest straszny wiatr i trudno ustawiało się lalkę... Jakiś czas temu pokazałam wam zdjęcie jak coś szyłam. To ,,coś" to była moja pierwsza bluza, którą robiłam dla Eweliny. Jestem zadowolona z efektu, choć na jednym rękawie maszyna zostawiła dziurę i musiałam to poprawiać.





Zdjęcie specjalnie naświetlone. c:


Nie lubię w tym okresie tego że drzewa są takie gołe. ._. Czekam na liście. ;P


Chciałam się jeszcze (oczywiście) pochwalić, bo w czwartek przeszła nagroda z konkursu u Gabrysi. Dziękowałam ci już na twoim blogu, ale zrobię to jeszcze raz: Dziękuję. :) Takich cudeniek w rękach jeszcze nigdy nie miałam, a moja mama myślała że to torebki od barbie, no. 






Tradycyjnie buziaczki. :*

I tu na koniec już taki bonusik. Mamy tu jakiś koniarzy? :D Ja niestety do takiego grona nie należę, ale mam w klasie koleżanki jeżdżące na takowych. 



Mini zapowiedź następnego posta, czekamy tylko na piękne słońce, moją chęć i aż wymyślę gdzie je zrobić. :\ 


Szczęśliwego, jutrzejszego dnia kobiet! :) 
Miłego dnia i enjoy! :3


Majorka.



PS. Przypominam o konkursie, wciąż można się zgłaszać! :D