Cześć! ;3
Ostatnio dałam wam zapowiedź tego co działo się ostatnio w moim pokoju. Większość z was w pewnym sensie miała rację twierdząc że zakładam mojej Julii obitsu 21cm, ale też nie do końca... Można to uznać za test czy ktoś w ogóle czyta to co piszę (bo kiedyś o tym pisałam). ;D W rzeczywistości ten zabieg był dużo bardziej skomplikowany.
Żałuję teraz że nie zrobiłam więcej zdjęć przedstawiających co się tu działo, ale postaram się jakoś to opisać abyście mogli to sobie wyobrażić. ;)
Więc, ciałko Julii jest już w stanie krytycznym oraz trudno się z nim pracowało. :/ A mnie nie chciało się kupować kolejnego obitsu, zresztą nie widziałam potrzeby takich możliwości u takiego malucha. Zostały mi jeszcze dół od stock'owego ciałka Joy i górę od obitsu 21. Czemu by tego nie złączyć?
Hmmm... Może dlatego że próbując je wymienić Joy wyrobiłam śrubki i nie da się ich odkręcić, a mój tata musiał je wyrwać? Nie zaszkodzi spróbować. Gdy wreszcie się udało, próbujemy je połączyć z górą obitsu. I tu pojawia się kolejny problem - ten 'peg' w środku jest za krótki i ledwie dosięga dołu.
,,Jest, zwycięstwo!" - pomyślałam sobie. Nie wiedziałam jednak że to dopiero pierwsza część 'zabawy'.
Jesteśmy teraz przy punkcie gdzie rozkręcamy głowę ofiary. A w środku niespodzianka. Stare ciałko trzymały takie dwa, jak gdyby zamknięcia zakręcane na śrubki. Wyciągamy ciałko, przykładamy 'obitso-hybrydę' - NIE PASUJE. Agrrr... Dobra, zachowujemy spokój i znów myślimy. Wołamy wtedy oto tatusia, który (tępym) nożem rzeźbi w plastiku aby dopasować je. Dalej nie pasuje? Rzeźbimy peg od głowy (to odstające na górze ;P).
Boże, czy to cud? Czy się udało? Tak! Skręcamy z powrotem głowę i oglądamy co z tego wyszło.
(wybaczcie gumkę na głowie, ale wig jeszcze schnął)
~ ~ ~
J: Muszę iść się pochwalić Ewelinie. *odchodzi*.
J: Ewelina? Spójrz!
E:Hmm?
E: O Boże! Co się stało?!
E: To pewnie przez te 'hormony' o których tyle mówią! Nie martw się, pędzę po lekarza!
*wybiega*
J: ?
~ ~ ~
W ogóle to wreszcie weekend! Mam już serdecznie dosyć szkoły, tego latania od jednego nauczyciela do drugiego. A już na pewno dosyć mam tych ludzi (to znaczy koleżanek). Dlaczego wszystkie dziewczyny muszą robić takie problemy ze wszystkiego? Wszystkiego. Jeszcze tylko 29 dni i wakacje! ^u^
Lecę dalej oglądać Harrego Pottera (leci na TVN). *u*
Pozdrawiam. :)
~Majorka.
