Powiem szczerze że nie wiem kiedy te zdjęcia były robione - może na końcu września?
Ale i tak nie mogłam pozwolić, aby zgniły na dysku i właśnie zobaczyły światło dzienne. :)
Tytuł wziął się od "misiowatej" czapy którą zrobiłam z filcu i pomponów. ;P
Ach mój misiu. *3*
Nie wiem co to, ale fajnie wygląda. :d
Nie mam na dziś żadnych "ogłoszeń parafialnych", czy innych, dlatego zostawiam was z samymi zdjęciami i małym (i dziwnym) bonusem:
XD
♥
Majorka.
Urocza czapeczka! Ewelinka wygląda w niej naprawdę słodko :3
OdpowiedzUsuńŚliczna czapa :D
OdpowiedzUsuńWidzę, że masz buty emu :D moje panny mają takie same, tylko że ciemno-brązowe :3
Jak się chwali bucikami mała panna :))) Super bardzo mi się podoba.Czapeczka śmiechowa :))))
OdpowiedzUsuńWidziałam je, Zaś wróciły nasze kochane emu do pepco. Niestety, jak ja byłam ostatnio w swoim, to była para takich samych, jak już miałam >.<
OdpowiedzUsuńWiem też chciałam te brązowe, ale jak przyszłam to były tylko te i tylko jedna para.:)
UsuńTen bonusik cudowniasty <33 A gdzie emu zakupione??
OdpowiedzUsuńW pepco. ;3
UsuńFajne zdjęcia ^^
OdpowiedzUsuńUrocza ta czapeczka i piękne zdjęcia *.* <3
OdpowiedzUsuńJaka piękna czapka! ♥
OdpowiedzUsuńhttp://dyferencjacja.blogspot.com/
Śliczna czapeczka <3
OdpowiedzUsuńlalkowyswiatkarinfu.blogspot.com
jeju jaka genialna czapa :D
OdpowiedzUsuń