Włączcie - uzależniłam się od tego. xD
Legenda:
E- Ewelina
J- Joy
M- Majorka (ja)
E i J - Hej ludziska! Dzisiaj my przejmujemy stery!
E - Człowiek o imieniu Majorka nie chce nam szyć nowych ubranek. Twierdzi że choruje na 'lenia'.
J - Dlatego my zaszantażujemy ją...
...kradnąc jej pamiętnik, bo wiemy że dużo w nim pisze. >:3
J- Nie mamy tylko pojęcia, gdzie on może być...
E- To musi być miejsce, powiązane z czymś co lubi.
J- Ale sprawdziłyśmy już szafki z naszymi pokojami, torbę z aparatem i kojec kota.
E i J - Półka z książkami!
5 minutes later...
E- Dobra, jesteśmy. Książki powinny być w tamtą stronę. Pilnuj czy nie idzie.
E- Omg!
E- Patrz ile ona tego ma!
J- Dobra, nie zatrzymujmy się, może przyjść w każdej chwili.
J- O, a co to!? *u*
<lemoniada>
J- Mmmm, napój bogów! *u*
E- Jest, znalazłaś!
J- Lemoniadę?
E- Nie...
... pamiętnik... bierz go.
J- Dobra, a teraz chodu...!
10 minutes later...
E- Boziu, same nudy. Nic tu nie pisze!
J- Patrz, rąbnęła tu konia, a zero przydatnych informacji.
E- Czekaj! Wróć na tamtą stronę!
E- Chyba mamy to czego szukałyśmy. >:) Muhahahah!
(widzicie ten wredny uśmieszek ;-;)
Po moim powrocie...
E- Witaj.
M- Hej. Co robicie z moim pamiętnikiem?
J- Otóż, mamy dla ciebie pewną propozycję... Usiądź.
E- W zamian za nie ujawnienie światu w kim się bujasz, żądamy nowych ciuchów.
M- Co?
J- Ekhem...
E- A, no tak. I jeszcze całej butelki tego napoju którego nazywasz lemoniadą.
M- Nie, nie zgadzam się aby szantażowała mnie para plastików!
E- Sama tego chciałaś, Joy...
J- Drodzy internauci, Majorka zakochała się w...!
M- Dobra, już dobra!
E- Wyśmienicie, dobry człowiek. :3 Ja nową bluzkę na ramiączkach, a lemoniadę z lodem.
J- A ja nową sukienkę.
Zaszantażowana przez plastiki. ;-; Idę teraz do sklepu po cytrynę.
Ciao gente!
~Majorka.
J- I pamiętajcie plastiki, nigdy się nie dawajcie tym człowieczkom!