Hello! ♡
Przygotowałam dla was kalendarium kończącego się dzisiaj roku. Trochę czasu mi zajęło aby to ogarnąć, ale w końcu dotarłam do końca. :) Podpowiem jeszcze że nazwy miesięcy są podlinkowane do postów z tamtych okresów. :)
W styczniu męczyłam swój aparat. .-. Wygrałam swoje pierwsze candy, dziewczyny nieźle się bawiły w sylwestra, a Joy dostała wreszcie obitsu.
Dalej męczę aparat, choć widać zmiany. W tym miesiącu Joy doczekała się własnego pokoju (ale jak mam być szczera to i tak cały czas siedzi w pokoiku Eweliny), obchodziłyśmy bardzo ubogo walentynki, a Ewelina została baletnicą. Były też moje urodziny na które zorganizowałam pierwszy konkurs.
W marcu szukałyśmy wiosny i uczę się szyć. Joy jest hipisem, a potem terroryzuje Zakopane w stroju potwora. Świętowałyśmy także pierwszy rok bloga.
Kwiecień to miesiąc zmian - dziewczynki dostają nowe spojrzenia. Wspólnie świętujemy Wielkanoc, Joy szuka swojego księcia z bajki, a ja leżę i gniję przed książkami, co w sumie nie jest żadną nowością. :D
Czuję że w maju miałam za dużo czasu wolnego. ;p Gdy szukałam jakiś wydarzeń z maja do tego kalendarium nie mogłam się połapać bo postów z tego okresu jest chyba 2 razy więcej niż z innych, tak więc po kolei: styknęła mi 60'tka (oczywiście obserwatorów xd), Ewelina skończyła rok (ale to tam szczegół), przeprowadziłam krwawą operację na Julii, przebrałam Ewelinę za śmierć, a potem za manekina, dwa razy podchodziłam do uszycia loliciej sukienki... no i to chyba wszystko.
Czerwiec upłynął pod znakiem słodkości, kawai i Joy. Przeobraziła się ona w małą brzoskwinię, a następnie w gwiazdę rocka. Odbył się kolejny konkurs, Joy opiekowała się małym ogrodem, a Ewelina spała (:p).
W lipcu było gorąco i nic się nie chciało, a jednak coś tam się znalazło. Zrobiłam zdjęcia do m.in. piosenki Chandelier, na huśtawce, w wannie (która służyła dziewczyną jako basen). Przyszedł też wig dla Joy, ale w ostateczności wróciłyśmy do stockowego. A! I oczywiście najważniejsze: dziewczynki wszczęły bunt i ukradły mi pamiętnik. ;_;
Mozolne przygotowania do szkoły, wycieczki do parku, zdjęcia przy prosektorium, wielkie pakowanie, wyjazd do Turcji - czyli sierpień w pigułce. :) Sierpień to chyba też miesiąc w którym zatraciłam się całkowicie w muzyce Eda. Sama jeszcze wtedy nie wiedziałam że będę was nim męczyć w najbliższym czasie. >;3
We wrześniu tak naprawdę zbyt wiele się nie działo ponieważ po powrocie z wakacji musiałam spiąć tyłek aby nadrobić zaległości w szkole...
Siedzę nad październikiem już 10 minut i nic. No bo co pisać? Obchodziłyśmy przedwcześnie Halloween i było dużo sesyjek.
Listopad bardzo mi się podobał jeżeli chodzi o sesje. Nauczyłam się wreszcie bokehu, odwiedziłyśmy z Eweliną rodzinę na wsi, a Joy zagrała wreszcie w simsy, pierwszy i ostatni raz. :D
W grudniu przygarnęłam do mojej małej gromadki Danbo i wesoło świętowaliśmy Boże Narodzenie. Szukałyśmy nawet zimy, ale jeszcze do nas nie dotarła.
♡ ♡ ♡
Dziękuję wam wszystkim za ten cudowny rok,
za to że tu jesteście. ♥
Moje życie byłoby nudne gdyby nie ten blog,
a ten blog by nie istniał gdyby nie wy.
Dziękuję że dajecie mi takiego powera,
i motywujecie do dalszej pracy.♥
Życzę wam spełnienia marzeń w roku 2015 i wszystkiego co sobie zamarzycie.
Dążcie do celu, ponieważ zostawiamy za sobą rok szczęścia, a otwieramy drzwi do roku nadziei.
Love.












