Hello!
Jak mówiłam wracamy wreszcie do normalnych normalniejszych postów. Ostatnio powstało trochę zdjęć, jednak wiadomo, szkoła i obowiązki nie pozwalają na takie luksusy jak czas wolny na wrzucenie paru fotek do internetu. :p Nie no, a tak naprawdę to jestem zadowolona z mojego planu i póki co dość często jestem w domu, dlatego przy odrobinie chęci postaram się co nieco wrzucać. Zwłaszcza że dokładnie dziś zaczęła się JESIEŃ. Kiedyś nie lubiłam bardzo tej pory roku. Kojarzyła mi się z wiecznym katarem i chlupą na drogach. Po długim czasie doszłam jednak do wniosku że każda z pór roku ma w sobie coś pięknego. Nawet jesień. Kocham jesień za żywe kolory na drzewach, za to że mam pretekst by pić kawę kiedy mi tylko zrobi się zimno i za wieczory z książką pod kocykiem. Co prawda na razie jesieni ni widać, ni słychać, chociaż robi się coraz zimniej. Dlatego na ogrzanie dzisiaj mam parę zdjęć z jeszcze tych upalnych dni które nas nawiedzały jakiś czas temu. :P
Nie wiem ile czasu spędziłam na obrabianiu tych fot, nie wyszły tak jak chciałam, a wyglądają na bardziej przegniłe, no ale wrzucam i tak bo jakieś najgorsze też nie są.
Pozdrawiam!



