(nie zwracajcie uwagi na ten genialny tytuł, po prostu mam teraz ochotę na kawę a zdjęcia są ciemne i tak jakoś... ;_;)
Hmmm... Co by tu napisać? Jutro powracam do szkoły, jak pewnie większość spośród zgromadzonych gimnazjalistów. Myślałam że będę się czuła okropnie z tym faktem, a ku mojemu zdziwieniu... cieszę się. (?) Przez ten wolny czas nie robiłam nic, a nic pożytecznego. Nie pofatygowałam się nawet na dwór aby porobić zdjęcia (pogoda była boska). Leżałam tylko i czytałam, a kiedy wreszcie wyszłam z domu wróciłam z kolejną książką, pachnącą nowością. xD Chyba tylko jedno dobre z tego wszystkiego wynikło: jeżeli już teraz nie zaplanuję sobie najbliższych wakacji, skończy się to tak samo i jak to mój tata powiedział: ,,dostanę odleżyn". :D Tak więc od jutra szukam jakiegoś obozu. A, no i jeszcze będę rysować - wróciłam do jednego z moich ulubionych hobby i to chyba na dobre. A dzisiaj dla odmiany zabrałam się wreszcie za lalki. Ubrałam Ewelinę w jedną z nowych sukienek. Biało-czarne kolory kojarzą mi się z powagą. I tak też wyglądała. Jedyne co tam nie pasowało to kucyki upięte tak jak w ostatnim poście. Podobało mi się jednak to połączenie dwóch stylów i tak wyszło parę zdjęć.
| To spojrzenie. *u* |
Cóż, nie pozostaje mi w tym momencie nic innego jak życzenie wam miłych snów i powodzenia w poniedziałek. :)
Tak więc:
Miłych snów kochani! ;3
~Majorka.

