Witajcie! ♥
Dzisiaj chciałabym pokazać wam moją interpretację piosenki która chodzi za mną od kilku dni. Mowa tu o "Photograph" Eda Sheeran'a. Nie wiem co on ma w sobie takiego, ale jego piosenki są niesamowite, wzruszające i wpadające w ucho. Włączcie bo dodaje klimatu i ruszamy. :)
''You know it can get hard sometimes, it is the only thing that make us feel alive."
"We keep this love in the photograph...
...We made these memories for ourselves...
...Where our eyes never closing, hearts are never broken,
and times are forever frozen still."
"So you can keep me inside the pocket of your ripped jeans, Holdin' me closer til our eyes meet, you won't never be alone...
...Wait for me to come home."
"Wait for me to come home."
"Wait for me to come home."
"Wait for me to come home."
"Oh, you can fit me inside the necklace you got when you were 16,
Next to your heartbeat where I should be,
Keep it deep within your soul."
"When I'm away, I will remember how you kissed me,
Under the lamppost back on 6th Street, hearing you whispers through the phone...
Wait for me to come home."Jakby ktoś nie rozumiał, według mojej interpretacji: on zostawił jej liścik aby czekała, ale nigdy już nie wrócił, a ona i tak czeka i wspomina go.
A po zdjęciach:
5 minutes later...
Haha, a tak na serio to choruję na jednego taeyanga od paru tygodni... :o
A teraz czas na drugą część posta. Oglądałam sobie dzisiaj jakąś genialną kreskówkę w tv, czy inny program, gdy nagle zadzwoniła pani z poczty domofonem. Wesoło skakałam po schodach odbierając paczkę. Przyszła posypka (nie pytajcie :p) do lodów od Nellodiny. :3
J: A to co znowu?
J: Lepiej się odsuń Panie wiewiórko,
J: Ja się tym zajmę!
J: Ocho! Ile skarbów! :D
Dostałyśmy kartkę z Chicago. Nie robiłam już zdjęcia tekstu z tyłu, ale powiem tylko że się uśmiałam.:'D
J: Awww! Wszytkie moje!
Mini rewia mody:
To dzieła sztuki. Też chcę tak umieć, ale nie mam cierpliwości do drutów czy szydełkowania. ;d
Następny woreczek.
J: Och! To od Mio!
"Best Sis ever."
J: Też cię kocham siostrzyczko! <3
Ja zaprezentuję genialne kwiotki. :)
No i ostatnia rzecz z której cieszę się jak głupia. Nigdzie w pasmanteriach nie mogę takich znaleźć i miałam zamówić takie przez internet. Alu, mówiłam ci jak cię uwielbiam? :D
Teraz trzeba wymyślić jak je dobrze wykorzystać. :3
Alu, bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy!
Mam nadzieję że post wam się podobał. Przed wyjazdem jeszcze coś wrzucę, a tymczasem:
do napisania!
~Majorka.
