Pages

Już jest!!! :D

Tak, wiem że miałam się nie pojawiać aż po majówce, ale jakieś pół godziny temu mój tata wkroczył do domu z pudłem. To ona!!! Mój pierwszy Pullip! ;p
Zarobiłam jej mnóstwo zdjęć, ale z braku czasu, zrobiłam jej tylko jedno z komórki z której właśnie pisze tego posta.
Przedstawiam EWELINĘ!
Inaczej: Ewelka, Ewelinka.
Co tu dużo mówić: kocham ją!!! ^u^ <3
Ma tylko jakoś dziwnie ustawioną grzywkę z jednej strony, przez co dość dziwnie odstają włosy.
Ale ogólnie jest przecudna! *.*
(na zdjęciu jest już przebrana i uczesana).
 

Post przed Majówkowy :)

Hej. :)
No, a więc jutro jadę na Majówkę do Warszawy.
Szczerze mówiąc to nigdy tam nie byłam, oraz będę pierwszy raz, świadomie, jechała pociągiem. :p
Świadomie, ponieważ jak raz jechałam miałam ok.3 lat i nic z tego nie pamiętam, a pierwszy raz ponieważ, jakoś nigdy nie przekonywały mnie takie rodzaje transportu, jak: samolot, czy właśnie pociąg i wolałam zostawać na ziemi w aucie.  Wiem, mam dziwne poglądy. >w<
Znalazłam chwilę, pomiędzy pakowaniem się, więc teraz spanuje tym postem. :3
(Sorry, że nie ma podpisów, ale czas mi na to nie pozwolił... :/)
 
J: Dobra, trzeba to jakoś przeżyć i czas się spakować... :o


J: Hmmm... na pewno wezmę to. Czapeczka z futra - odpada.

<po wyciągnięciu wszystkiego z szafy>
J: Ok. Uff. Już samo wyciągnięcie tego, było wielkim wyzwaniem. >.<

<składa i wkłada do walizki>

J: Mam wrażenie, że o czymś zapomniałam... Ach no tak!

J: Jak mogłam o tobie zapomnieć??? ^u^

<ściąga z wieszaka (tak, to jest wieszak ._.)>

Wieszak forever alone. ;P


J: Dobra, teraz wy!

J: Podusia - do spania, mój... yyy... lektura. >.>
 
J: Tylko, teraz: którego wybrać? W sumie jest dużo miejsca i zmieszczą się oba! ^^

J: Teraz tylko sztuka ją zamknąć...
<siada na walizkę i próbuje zamknąć>


J: Dobra, goto... o nie!

J: Zapomniałam o tym! :O

<wkłada>

<... i znów zamyka>

J: Dobra, a ty obejdziesz się bez walizki, wezmę cie na ręce.

<Ja wchodzę>
M: I co? Gotowa?
J: SI! ;)

M: A co tak dużo?
J: Wzięłam tyle, żeby wystarczało na te 3 tygodnie.
M: Jedziemy na 3dni! Prze 3 tygodnie to ja będę się jeszcze uczyć, bo czerwiec się już nie liczy... B)

J: Mówiłaś że nas 3 DNI!
M: To źle usłyszałaś!

J: No dobra... ;c
 
I dalsze pakowanie czas zacząć, a może rozpakowywanie...
 
Mam takie pytanie:
Oczywiście zwiedzając Warszawę, nie obejdzie się bez wejścia na Złote Tarasy. :3
Więc: Czy zna ktoś może jakiś, tam, sklep w którym znalazłabym jakiekolwiek duperele dla pullipa?
 
Bardzo mi na tym zależy.
 
I jako mały bonusik:
Życzę miłej majówki wszystkim czytelnikom! :D
 
PS. Możecie się już szykować na spam zdjęciowy z majówki, już w tą sobotę, lub niedzielę! :P
 

Pokerowa Królowa + licznik

Właściwie to kórlowa ,,Wojny". :)
 
(Julia nie chciała stać, więc stoi na stojaku, dlatego z góry przepraszam bo to dziwnie wygląda... :/)
 
M: Julia co robisz?
 
J: A nic.
<kładzie się na łóżko>

J: A co tam trzymasz?
 
M: Karty do gry.
 
J: Ale fajne! Idealnie dla mnie. Mogę zagrać? 

M: Dobrze. Zagrajmy w ,,Wojnę" bo jest łatwa. Masz tu 5 kart.
 
J: A o co w tym chodzi?
 
M: Zaraz ci wytłumaczę. Chodzi o to że kładziesz kartę, nie patrząc na nią, potem ja kładę i odsłaniamy je. Ten kto ma więcej wygrywa.

J: Ok, myślałam że to będzie bardziej skomplikowane.
 
M: Dobra, kładź, ja już połarzyłam.

<kładzie>
 
M: No i odsłaniamy.

J: Ja mam ,,A". Co to znaczy?
 
M: To jest ,,As". A ja mam...

M: ... ja mam 4. Wygrywasz. ._.

J: Ojej! Naprawdę? Jeszcze nigdy nic nie wygrałam!
 
M: Spokojnie, to tylko początek... Ostatecznie przegrywa ten, kto nie będzie miał już więcej kart.

M: Dalej, kładź.

<odwraca>
J: To jest...
 
M: ... król. Ja mam 3. Wygrywasz. >.<

Ostatecznie Julka wygrała.
Przegrała z lalką... ._.
Julce spodobały się także, ,,sukienki pań na obrazkach" i teraz chce żebym jej takie uszyła... ;_;

Nie wiem czy ktoś wogóle to zauważył, ale Julcia siedzi nie w swoim pokoju.
Otóż jest to pokój, który zrobiłam (ale wciąż jest w budowie) dla nowej lokatorki, ale służy także jako pokój zabaw dla Julci. Na razie, może się relaksować czytając... chwila...
 
M: Julia, skąd ty masz tą gazetę?
 
J: Co? VIVĘ?
 
M: Tak skąd to masz? Jesteś za młoda na takie gazety?
 
J: To po co ją zrobiłaś?
 
M: Napewno nie zrobiłam jej dla ciebie. Ty masz swoje książeczki.
 
J: Ojtam, ojtam! XD

A na koniec Julcia i ja, chiałybyśmy Wam wszystkim podziękować, za wszystkie wejścia, komentarze, obserwowanie itp...
Dzięki Wam doszliśmy do liczby 1010!
Dla mnie to jest naprawdę dużo, biorąc pod uwagę moje amatoskie zdjęcia. xd

J: DZIĘKUJEMY! :***
 


Słońce *w* + nowy image

Nie miałam pomysłu na tytuł, więc. :/
Ale nie ważne.
Jak zwykle piękne słońce, symbolizuje, chodź na chwilę, wyjście na sesję.
I tak jak zwykle, w grę wchodzi mój balkon. B)
Tak naprawdę,  to te zdjęcia zrobiłam tydzień temu, ale jakoś nie miałam ani chwili czasu,
aby je wrzucić... ._.'






A tu na storczyku, którego rysowałam >TUTAJ<.
 
A teraz:
Ostatnio wspomniałam że muszę coś zrobić z wigiem Julci.
Nie chodzi o to że jest do niczego, czy coś, ale znudziły mi się ciągłe proste włosy.
Rozczesałam je dlatego, popsikałam odżywką w spreju.
Jednak tak, czy siak, jej włosy są za krótkie na jakie kolwiek zmiany, typu: warkocze, kucyki itp...
Więc poszukałam w pudełku jakich kolwiek spineczek i znalazłam.
Bardzo kreatywne, ale zawsze coś. >.<

Pierwsza to spinka z kokardą, która idealnie się komponuje z drugą ulubioną sukienką Julii.


Druga wersja to dwie spineczki, także kokardki.  
 
Według mnie, wygląda w nich uroczo. *.*
A zwłaszcza w pierwszej wersji.
A ty jak uważasz? C;
 
PS. Przybyłeś/łaś, zobaczyłeś/łaś, skomentowałeś/łaś. :D
PS.2. Mam nadzieję że już niedługo, przybędzie  moja pullipowa panienka. Nie mogę się doczekać!!!