Hello!
Dzisiaj post wyjątkowo nie planowany, ale stwierdziłam że nie będę odpowiadać poszczególnie w komentarzach, toteż pisze tego posta.
Po pierwsze: nigdzie się jeszcze nie wybieram. :D Przepraszam jeśli wprowadziłam was w błąd, po prostu każdy ma chwile wahania. Ostatnimi czasy mam po prostu mam taki natłok obowiązków, mam problem sama ze sobą szczerze powiedziawszy. Targają mną ciągłe wybory, 3 klasa, chce jedno, ale boje się że się nie sprawdzę na tej drodze. (Mam nadzieje że ktoś mnie zrozumie) No i przez to mam wrażenie że zaniedbuję bloga, chociaż posty pojawiają się regularnie. Wracam późno, uczę się i zaraz trzeba się kłaść. Czas jest bezwzględny, dlatego też nie wchodzę w tygodniu na blogi, nawet swój. Już nie wspominając o pozostałych. Jak już piszę to nic tu nie jest wymuszone. Napisałam tak w ostatnim poście ponieważ chciałam usłyszeć wasze zdanie. Myślałam że się może wam znudziłam, może sądzicie że już wszystko u mnie zobaczyliście, co nie jest prawdą, wciąż mam pomysły, wręcz ich ogrom.
Miło mi się zrobiło gdy zobaczyłam wasze odpowiedzi. :D Nie wiem z czego to wynika, ale rzeczywiście, dużo osób przechodzi na bjd i nie sądzę że to coś złego, wręcz przeciwnie, ale większość takich osób albo udziela się od tej pory na facebooku, albo po kilku tygodniach traci pomysły i znika na długi, długi czas (lub na zawsze). Też nie wiem dlaczego nagle na żywice jest nagle taki pociąg i to, co zauważyłam, u osób dużo młodszych ode mnie, które nie dawno pytały mnie na asku o takie drobnostki jak rozmiar wiga na pullip. Chciałabym kiedyś posiąść jakąś większą lalkę, ale myślę że nie jestem na to mentalnie gotowa, to zbyt duże koszty i na pewno bym nie podołała takiemu wyzwaniu, może kiedyś. Takie oczywiście moje zdanie i nie to że wszyscy posiadacze bjd o wieku 15- są niedojrzali, nie o to mi chodzi, po prostu mnie to bardzo zastanawia.
Podsumowując: mimo że blogsfera nie wygląda już tak jak kiedyś, zamierzam dalej robić to co tu robię bo dzięki temu przynajmniej odciągam myśli od tego co mnie martwi. Miejmy nadzieje że jeszcze długo będę wam grała na nerwach. >:D
Żeby nie było pusto: dodaję zdjęcia moich wczorajszych robót i odsyłam na
ETSY gdzie drukowane tshirty już są dostępne. :p
(klik klik na zdjęcia bo jakość zjedzona^)
Pozdrawiam!