Pages

Kalendarium 2014

Hello! 

Przygotowałam dla was kalendarium kończącego się dzisiaj roku.  Trochę czasu mi zajęło aby to ogarnąć, ale w końcu dotarłam do końca. :) Podpowiem jeszcze że nazwy miesięcy są podlinkowane do postów z tamtych okresów. :)


W styczniu męczyłam swój aparat. .-. Wygrałam swoje pierwsze candy, dziewczyny nieźle się bawiły w sylwestra, a Joy dostała wreszcie obitsu. 

Dalej męczę aparat, choć widać zmiany. W tym miesiącu Joy doczekała się własnego pokoju (ale jak mam być szczera to i tak cały czas siedzi w pokoiku Eweliny), obchodziłyśmy bardzo ubogo walentynki, a Ewelina została baletnicą. Były też moje urodziny na które zorganizowałam pierwszy konkurs. 

W marcu szukałyśmy wiosny i uczę się szyć. Joy jest hipisem, a potem terroryzuje Zakopane w stroju potwora. Świętowałyśmy także pierwszy rok bloga. 

Kwiecień to miesiąc zmian - dziewczynki dostają nowe spojrzenia. Wspólnie świętujemy Wielkanoc, Joy szuka swojego księcia z bajki, a ja leżę i gniję przed książkami, co w sumie nie jest żadną nowością. :D

Czuję że w maju miałam za dużo czasu wolnego. ;p Gdy szukałam jakiś wydarzeń z maja do tego kalendarium nie mogłam się połapać bo postów z tego okresu jest chyba 2 razy więcej niż z innych, tak więc po kolei: styknęła mi 60'tka (oczywiście obserwatorów xd), Ewelina skończyła rok (ale to tam szczegół), przeprowadziłam krwawą operację na Julii,  przebrałam Ewelinę za śmierć, a potem za manekina, dwa razy podchodziłam do uszycia loliciej sukienki... no i to chyba wszystko. 

Czerwiec upłynął pod znakiem słodkości, kawai i Joy. Przeobraziła się ona w małą brzoskwinię, a następnie w gwiazdę rocka. Odbył się kolejny konkurs, Joy opiekowała się małym ogrodem, a Ewelina spała (:p).

W lipcu było gorąco i nic się nie chciało, a jednak coś tam się znalazło. Zrobiłam zdjęcia do m.in. piosenki Chandelier, na huśtawce, w wannie (która służyła dziewczyną jako basen). Przyszedł też wig dla Joy, ale w ostateczności wróciłyśmy do stockowego. A! I oczywiście najważniejsze: dziewczynki wszczęły bunt i ukradły mi pamiętnik. ;_;

Mozolne przygotowania do szkoły,  wycieczki do parku, zdjęcia przy prosektorium, wielkie pakowanie, wyjazd do Turcji - czyli sierpień w pigułce. :) Sierpień to chyba też miesiąc w którym zatraciłam się całkowicie w muzyce Eda. Sama jeszcze wtedy nie wiedziałam że będę was nim męczyć w najbliższym czasie. >;3

We wrześniu tak naprawdę zbyt wiele się nie działo ponieważ po powrocie z wakacji musiałam spiąć tyłek aby nadrobić zaległości w szkole...

Siedzę nad październikiem już 10 minut i nic. No bo co pisać? Obchodziłyśmy przedwcześnie Halloween i było dużo sesyjek. 

Listopad bardzo mi się podobał jeżeli chodzi o sesje. Nauczyłam się wreszcie bokehu, odwiedziłyśmy z Eweliną rodzinę na wsi, a Joy zagrała wreszcie w simsy, pierwszy i ostatni raz. :D

W grudniu przygarnęłam do mojej małej gromadki Danbo i wesoło świętowaliśmy Boże Narodzenie. Szukałyśmy nawet zimy, ale jeszcze do nas nie dotarła. 

♡ ♡ 

Dziękuję wam wszystkim za ten cudowny rok, 
za to że tu jesteście.
Moje życie byłoby nudne gdyby nie ten blog, 
a ten blog by nie istniał gdyby nie wy. 
Dziękuję że dajecie mi takiego powera, 
i motywujecie do dalszej pracy.

Życzę wam spełnienia marzeń w roku 2015 i wszystkiego co sobie zamarzycie.
Dążcie do celu, ponieważ zostawiamy za sobą rok szczęścia, a otwieramy drzwi do roku nadziei.

Love.


Winter, where are you?

Hello!

Stwierdziłam dzisiaj że nie będę tak bezczynnie siedzieć i gnić przed książką. Spakowałam Joy do torebki, aparat na ramię i wyruszyłyśmy w poszukiwaniu zimy. Wyszły niestety jakieś 12 zdjęć i wszystkie do siebie podobne, a choć zimy nie spotkałyśmy, zamroziła mi ręce... Tak to jest jak się wychodzi z domu bez rękawiczek. :D Powiem wam też, że źle się czułam robiąc te zdjęcia i nie chodzi mi o to że znowu mnie coś boli, albo jestem chora, ale o to że czułam się jak na scenie oglądanej przez całe osiedle. Tak naprawdę nikogo w pobliżu nie było ale i tak czułam się na widoku przez brak liści na drzewach, które zawsze mnie skutecznie zasłaniały... Stwierdziłam że jak kiedyś będę wybierała gdzie się "osadzić" ta na pewno będzie to jakaś wieś lub obrzeża miasta gdzie nie ma dużo ludzi... Czasami serio czuję się aspołeczna. :D 








Jakimś cudem znalazł się szron, ale było go tyle co kot napłakał i tylko cieniu (czytaj: miejscu najbardziej narażonym na widoczność), więc tam zapuściłam się tylko na chwilę z Danbem/Danbo'em/(jak to odmienić?). :p Tak czy siak mam jeszcze parę planów na dzisiejszy dzień, więc zmykam. ;)

Pozdrawiam. :)

Świątecznie

Hello!

★ ° .  • ¸. ★ ° . . . ☾ °☆  . * ● ¸ .   ★ ° :.  . • ○ ° ★  .  * .   .   °  . ● . ° 
☆★ ° .  • ¸. ★ ° . . . ☾ °☆  . * ● ¸ .   ★ ° :.  . • ○ ° ★  .  * .   .   °  . ● . ° ☆ 

Jedyną rzeczą której nie lubię w świętach jest jeżdżenie po całej rodzinie. Długie godziny nudnej paplaniny. Dlatego właśnie pod hasłem "święta" zdecydowałam się dać takie zdjęcia:





Na szczęście teraz wszyscy wynieśli się z domu, a mnie nie zmuszali już jechać do znajomych. :D Więc teraz pytanie podstawowe: Jak minęły święta? :) Mam nadzieję że jak najlepiej, a Mikołaj był hojny. ;)  

Pozdrawiam. :)

Ps. Znowu bawiłam się w szablonie bloga. Jak wam się podoba? :) Mi osobiście jeszcze tu brakuje takiej prawdziwej mnie, ale jestem blisko. :p
 Edit: zmieniłam tło - teraz jest idealnie. :D

It's Christmas time!

Już jutro, wspólnie z rodziną zasiądziemy do stołu...







*Podzielmy się tym tostem xD*



*Możemy już otworzyć prezenty? *




Ponieważ przed Świętami nie będę już wstawiać postów chciałabym życzyć wam:

Zdrowia, szczęścia i pomyślności w Nowym Roku. 
Aby te święta były ciepłe, spędzone w gronie rodziny, 
oraz aby wasze marzenia się spełniły. 

Pozdrawiam 

"Are you, are you, coming to the tree?"

Hello!

Czy może mi ktoś wyjaśnić jak ustawić publikacje posta na określony dzień? .-. Wydawało mi się że chodzi o "Publikacja" przy pisaniu posta i miało się wczoraj opublikować, a tu dupa. ;-; Jak ktoś to ogarnia to niech mi napisze, proszę. ;-; 




Oto prawdziwa gwiazda. :D





Zdjęcia powyżej były robione w moim pokoju i niestety na nich się skończyło, bo gdy potem wróciłam od babci, lampki się przepaliły... Przeniosłam się więc do salonu.




Oczywiście dziewczynki mają też swoją choineczkę. :)


Od razu mówię że nie wiem skąd ją mam. ;3

Choinki oczywiście już wyszły nam bokiem bo w nocy z siostrą na zmianę się dusiłyśmy. .-.
No i nie mogę uwierzyć że wreszcie jest wolne, a za kilka dni święta! :D Odliczam dni. :3
Pozdrawiam. :3