Pages

Let's play!

Hello!

Na początku chciałabym powiedzieć że cieszę się że podobał się wam ostatni post. :3 Wczoraj jak wróciłam z projektu edukacyjnego o godzinie szesnastej, okazało się że mam gorączkę, i ogólnie przez cały dzień źle się czułam, a teraz czuje że powoli tracę głos. No, ale był tylko kolejny pretekst aby przeleżeć resztę wieczora przed simsami, ale gdy to zrobiłam przed komputer wepchał mi się mały skrzat. Faneły Joy powinni być szczęśliwi. :D


-No jak to co? Grasz.


- Nie ma tu potworów, po prostu grasz



- Kliknij gdzieś po prostu. ;_;



-Masz dużo możliwości, kliknij na przykład na ten basen.




Pół godziny później...


Teraz mam spokój. :D W ogóle zapomniałam jak bardzo lubię grać w simsy. :p A teraz przepraszam, ciasto się samo nie zrobi. :D

Pozdrawiam. :)



Biała zjawa z wiankiem na głowie...


Biała postać z wiankiem na głowie szła powoli przez ulice miasteczka. Za około godzinę miała się zacząć pasterka o północy. Śnieg prószył lekko w świetle ulicznych lamp. Żadnej żywej duszy, wszyscy w tym momencie zapewne odpakowywali wesoło prezenty. 


Nieobecny wzrok zjawy błądził w różne strony. Wyraz jej twarzy nie zdradzał żadnych emocji: usta ułożone w delikatny uśmiech, zaczerwienione policzki. Mimo chłodu, ubrana była w długą, białą suknie sięgającą śniegu na ziemi. 


Stawiała ostrożne kroki. Wiatr lekko kołysał jej krótkimi włosami w kolorze kawy z mlekiem.



Łzy spływające jej z oczu, tak naprawdę nigdy nie spadły, zostawały na policzkach, zamrożone przez chłód. Mimo woli zaciskała lekko dłonie, oraz próbowała je rozgrzać oddechem, choć wiedziała że nic i tak nie poczuje. Ona już nigdy niczego nie poczuje...




Wreszcie zatrzymała się przed wejściem na cmentarz. Był opuszczony i nikt go nie odwiedzał, a w jego środku stała stara kaplica. Zjawa znała już dalszą drogę na pamięć. Przeszła przez otwartą bramę i skierowała się na dróżkę oprószoną grudniowym śniegiem. 


Drzwi od kaplicy już dawno nie było, wyrwali je wandale aby z ich drewna zrobić ognisko. Biała dama wstąpiła do środka i przycupnęła przy jednej ze ścian, aby następnie tam usiąść. Cegły były zimne, a posadzka lodowata. Dziewczyna przyglądała się przez chwile malowidłu na przeciwległej ścianie, przedstawiającemu anioła cherubina, aż wreszcie zamknęła powieki i odpłynęła...


Rano już jej tam nie było... Zniknęła, gdy tylko wzeszło słońce. Nigdy się nie obudziła ze snu, a ci którzy to zrobili, wstali tylko po to, aby przeczytać w gazecie że zeszłej nocy w kaplicy zamordowano młodą dziewczynę z wiankiem na głowie... 

• • •

Przepraszam że się na początku nie przywitałam, ale nie chciałam niszczyć nastroju. :) Ogólnie nie mam za dużo do napisania, ale chciałam napomnieć że podczas robienia tych zdjęć, myślałam że zwariuję.  Coraz gorzej pracuje mi się z obitsu Eweliny i przysięgam że jak już zbiorę na telefon to w następnej kolejności kupuję nowe ciałko. A piszę to tutaj aby mieć motywację i abyście mnie przypilnowali w postanowieniu. :D 

Pisząc to poczułam się jakby był już grudzień, wigilia i niemal poczułam zapach pierników. :D Uwielbiam grudzień i nie mogę się go doczekać. A wy? :)

Pozdrawiam. :)


Normal day

∆ Hi!∆

Jak wam mija tydzień? :) Dzisiaj trochę nietypowo, bo zazwyczaj staram się dodawać posty w weekendy, ale miałam taką potrzebę i jest. :) Też macie czasami taki impuls, że po prostu chcecie bez względu na wszystko złapać aparat i zrobić kilka zdjęć? No to tak właśnie miałam kilka dni temu. Tak bez pomysłu, ale coś tam wyszło...









Tak mniej więcej wyglądam codziennie po szkole. :p
Ja tu gadu-gadu, a niemiecki się nie zrobi. ;d Zostawiam was z bonusem.*


* świąteczne motywy na picmonkeyu! ^.^

Pozdrawiam. :)

Good angel

Hello everyone! :)

Wczoraj jakoś mnie wzięło na zdjęcia. Nie było by to dziwne, gdyby nie fakt że była godzina 19.00 i nie było dobrego światła. A ja i tak się uparłam i poszłam robić je przy oknie. I wtedy naszło mnie aby wznowić mój pomysł, który notabene miał być na Halloween i tak czekał cały czas. A zainspirowało mnie do tego święto obchodzone w mojej szkole tego dnia, czyli "Dzień na biało". Totalne przeciwieństwo Halloween, chodzimy przez cały dzień ubrani na biało i pokazujemy że "każdy może być świętym". :) Joy nie jest co prawda na biało, ale lubię ją w tej brzoskwini. :3

Włączcie, doda klimatu... :3

Ponieważ jak już wspomniałam, robiłam je późno, widać niedociągnięcia. I tak jestem zadowolona, bo jest co? Bokeh! :3






Próbowałam robić też z nakładkami, ale zdjęcia wychodziły tak jak wyżej, czyli ciemniejsze i z jakością ziemniaka. :c




Co sądzicie o mojej Brzoskwińce? :3 Wyszło trochę, jak na mój gust Świątecznie, ale skoro Lidl już reklamuje czekoladowe mikołaje, to czemu nie? :D A teraz idę wrzucić te zdjęcia na resztę stron. :3
Pozdrawiam. :)


Bonus
To już zrobione w fotoshopie, ale nie mogłam się powstrzymać. >:3

PS. Zapraszam:


Autumn in the countryside

Cześć wszystkim!

Wczoraj wybrałam się z mamą i siostrą na wieś, do rodziny. Zaliczyłyśmy cmentarz i oczywiście co to za grobbing bez choroby na koniec. Ale nie ma tego złego, znalazłam sobie ciche miejsce przy polach i zrobiłam te zdjęcia zanim całkiem się rozłożyłam. Dzisiaj zostałam w domu i mimo tego że czuję się okropnie, dość miło spędziłam czas. Wyżyłam się architektonicznie w simsach, przeczytałam książkę i wreszcie trochę odpoczęłam. :) 




Nie wiem jak to zrobiłam, ale wyszły tu takie fajne wzory w tle. :3










To właściwie wszystko co miałam do powiedzenia i pokazania. Cała ta choroba i leżenie w łóżku już mnie męczą, więc marzę tylko o tym aby się zdrzemnąć... Miłej nocy! :)

Pozdrawiam. :)

Edit:
Dziękuję wam bardzo za 90 obserwatorów! Pamiętajcie że jak będzie 100 robię konkurs/candy! :3