Pages

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

Blondie's back

Hello!

Z nowym rokiem chciałam wrócić do regularnych postów. Niestety, przewrotny los znów stwierdził że nici z moich planów. Jakiś czas temu próbowałam dać upust moim artystycznym wizjom siedząc na kanapie z Eweliną i aparatem. Zaraz miałam kończyć, dosłownie ostatnie zdjęcie gdy głowa lalki została mi w dłoni, a ciałko na kanapie. :') Po prawie 4 latach drucik w szyjce od obitsu postanowił się złamać. Na to wszystko do drzwi zadzwonił pan listonosz i wręczył mi nowy wig. :)) Świetne wyczucie czasu, doprawdy. 
Aktualnie Ewelina jest na stockowym ciałku z obitsowymi rączkami. Mam już podrzucony pomysł co zrobić z tym fantem, jednak czasu brak na jego realizację.  Dlatego na razie wrzucam kilka zdjęć w nowej peruczce  <dzięki Holisse za niego :3>
Zatęskniło mi się za blond-włosom Ewelinką.







^Żeby nie było tak pusto, wrzucam jeszcze jedno udane zdjęcie z tej felernej sesji.^

Pozdrawiam
~ Majorka.

Bonus:


radioactive | oczka

Hello!

Tęskniliście? No, ja myślę. :P Dzisiejszy post jest swojego rodzaju testem, mam pomysł na jedne zdjecia, ale najpierw wybrałam się z Eweliną na próbę. ;p Tak, znowu coś z nawalonymi filtrami. Cóż powiedzieć, minimalizm zdecydowanie nie jest dla mnie. xD No, ale ponieważ blog świeci pustkami postanowiłam dodać te moje próby. 







~ ~ ~

Jakiś czas temu miałam urodzinki jakby ktoś nie wiedział, lata płyną, ale ja nie o tym: cudowna Nedollina przesłała mi łaskawie nowe spojrzenie dla Hope. :3 Jestem zakochana. Oprócz tego jej wig został, niestety wyprostowany. Przykro mi bo ślicznie wyglądała w lokach, ale każdy kto choć raz miał lalkę z takimi spiralami zrozumie że musiałam to zrobić. Z tego miejsca dziękuję mamie za pomoc. :)



aw aw

Chyba zmienie szablon bloga, także lecę się bawić w programach. Bajo bajo!
Pozdrawiam,

who is that dark blonde?

Hello!

Wpadłam w wakacyjny stan - milion pomysłów na minutę (ale przez następny punkt nie są realizowane >.<) i totalne lenistwo po lekcjach. Dodatkowo jestem naładowana nową energią, dzięki paczce która dzisiaj przybyła. :3 Ciekawi co to takiego?


.
.
.

Ta daaa! :D

Stary wiguś Eweliny bardzo się zmechacił, nie mogłam już na niego patrzeć. Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłam, bo tamten był idealny i nie ruszałabym go, ale rozumiecie. W zeszłą sobotę siedząc (i nic nie robiąc) na facebooku, zobaczyłam tego wiga na sprzedaż. Wahałam się dosłownie 5 minut. :P 




^ zdjęcie bez filtru żeby pokazać prawdziwy kolor. Właściwie to nie jest też taki jasny... ^


Najfajniejsze jest że mogę teraz się pobawić i tworzyć Ewelince wymyślne fryzurki, np. takie kiteczki. :D



- Ewelina, nie uwierzysz...

-... kto ty...?

-Człowiek, co to ma być?

-Już nas nie kochasz tak? Kupiłaś sobie nową lalkę?

- Joy, to nie jest nowa lalka...

-Hejjjjj... <poker face>

<zrywa się>
-Gdzie lecisz?
-Uciekam zanim wymyślisz żeby we mnie coś zmienić!

Cieszę się że go wzięłam, chociaż nadal nie mogę się przyzwyczaić. :P Włoski są genialne, sypkie i po przeczesaniu, loki wracają na swoje miejsce, nie prostują się. :3 Na koniec mam 2 pytania: 

Czy oczy pullipa się zamykają po założeniu animalsów, bo jednak są wypukłe?
Jak wam się podoba Ewelina? :D

Pozdrawiam. :)

For sale | Metamorfoza | Creepy doll

Hello!

Dzisiaj post z serii totalnych miksów. Jutro znowu wracam do szkoły i aż mną telepie, dlatego dla odprężenia piszę ten wpis. Dobra kłamię, tak naprawdę to nadal nie mogę się zrelaksować i staram się pisać z prędkością świata żeby się jeszcze pouczyć. Tak się boję... ;_; A wracając to tematu: usiadłam wreszcie w piątek do maszyny i powstały dwie rzeczy na sprzedaż. Pierwszy jest płaszczyk sponsorowany przez Mounty i filc od niej. Jest piękny kolor bordowy. Płaszczyk zawiązuje się z przodu na kokardkę, jest dość duży więc pod spód powinien zmieścić się nawet sweter. Na dole ozdobiony jest czarną falbanką. Cena: 16zł.








Druga natomiast jest prosta spódniczka z rozciągliwego "jeans'u". Cena: 6zł



W sobotę robiąc porządki z siostrą znalazłyśmy tę oto laleczkę. Była to ulubiona lalka mojej siostry i jakoś zrobiło mi się jej żal widząc plamki na twarzy, oraz potargane włoski. Stwierdziłam że zrobię jej małą metamorfozę, zwłaszcza że bardzo mi się nudziło. Zaczęłyśmy od wymyślenia imienia: Idalia. Potem w ruch poszedł aceton. :p


Musiałam też podciąć jej włosy, bo to co miała na głowie to jakaś porażka. Pocieniowane w drugą stronę. Chińczyk płakał jak ciął. Ubrałam ją w jakieś ciuszki Eweliny, znalazłam buty dla Barbie. Oto efekty:







Ewelina nie była zachwycona tak jak siostra. :P


No i wreszcie dotarłam do ostatniego. Świeżutkie zdjęcia, dopiero co wyszły z pod obiektywu. Robiłam drobną selekcje mojej kolekcji aniołów i ściągnęłam przy okazji porcelanki aby wytrzeć je z kurzu. Jak zobaczyłam co się stało z twarzą jednej to stwierdziłam że muszę zrobić temu zdjęcia. Wiem, jestem chora. :'D




Mam nadzieję że was nie zanudziłam. :p Chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Sama nie wiem na czym się skupić, ale następny post będzie bardziej porządny. :D A teraz zmykam bo jeszcze do szkoły się trzeba przygotować. ;_;

Pozdrawiam. :)