Odpalając dzisiaj komputer nie sądziłam że coś napiszę na blogu, ale gdy zobaczyłam to, a mianowicie liczbę 102 przy obserwatorach, to aż się uśmiechnęłam. :D Mam wrażenie że coś się ostatnio ruszyło bo jeszcze nie dawno było was 90, ale nie będę już filozofować bo wystawię moją dobrą passę na próbę. ^^ Tak czy inaczej dziękuję wam za taki prezent z okazji nowego roku i ze swojej strony też coś dla was przygotowałam:
OGŁASZAM CANDY! :D
Nie wiem czy ktoś pamięta, ale obiecałam już kiedyś że na 100 obserwatorów zrobię konkurs, tudzież candy. :p Co zrobić aby wziąć udział?
• wyrazić chęć udziału w komentarzu, oraz zostawić w nim: swój adres email, na jaką lalkę ma być zrobiona nagroda (dal/pullip) i ewentualnie adres swojego bloga.
• można się także zgłaszać na facebooku - KLIK, reszta zasad się nie zmienia.
•miło by było gdybyś dodał powyższy baner na bloga, lub ewentualnie udostępnił zdjęcie na facebooku, oraz zaobserwował. :)
Candy trwa od dzisiaj do 31 stycznia godz.11:00. Następnego dnia, lub wieczorem ogłoszę wyniki tu i na facebooku. :)
Powodzenia!
Pozdrawiam. :)
Bonus:
Danbo zastanawia się dlaczego w szkole uczą nas o tłuszczach i ich emulgowaniu. Nie wiem jak wy ale ja w poniedziałek normalnie idę do szkoły tylko po to aby we wtorek znów mieć wolne. Fak lodżik. .-.
Jak tam w szkole? :) Ja odpowiem na to tak - jakaś masakra, zaczynając od planu a kończąc na czasie wolnym. Czasie wolnym, a tak naprawdę to jego braku. Zabieram się do tego posta już od poniedziałku, ale ciągle jest coś. Po pierwsze: u mnie w szkole plan zmienia się przynajmniej dziesięć razy w ciągu roku i po ostatniej zmianie mam 4 lekcje wf'u. Niby ok, gdyby nie to że wszystkie mam na pierwszych lekcjach o 8.00 rano. ;-; Nie idzie się wyspać. Dodatkowo nasz wspaniały pan od matmy wymyślił że teraz lekcje będziemy odrabiać też w internecie, w płatnym programie na którego poszły pieniądze klasowe przeznaczone na wyjścia np. do kina. Już mam dość. Nie będę już więcej pisać bo nie skończę, eh.
Zdjęcia robiłam w ostatnią sobotę. Pomiędzy nimi odpowiem na pytania z Liebster Blog Award od Mańki. Przepraszam cię że dopiero teraz, ale myślę że sama zrozumiesz. :c
1. Skąd wziął się pomysł na imię dla Twojej Dal?
Ang. Joy - szczęście. Byłam taka szczęśliwa kiedy ją zamawiałam, odebrałam, wyciągnęłam z pudełka i nadal jestem szczęśliwa że ją mam. To było już od początku oczywiste że będzie nazywała się Joy.
2. Jak byś miała opisać swój charakter w 3 słowach, jakich byś użyła?
Marzycielka, marudna (tylko czasami) i przyjacielska.
3. Czy miałaś kiedyś jakieś monster high?
Nie, ale siostra miała. :)
4. Jak dużo książek czytasz tygodniowo?
Wiesz, to zależy co. Z reguły to czytam jakieś sagi itp. i jeżeli mam czas w tygodniu to jedną. Jeżeli jednak mam lekturę to przedłużam jak najdłużej ich czytanie bo mnie po prostu cholernie nudzą...
5. Co Ci sprawia największą radość i satysfakcję?
Uśmiech na twarzy innych. :) A teraz to by mnie najbardziej ucieszyły bilety na Ed'a Sheeran'a D:
6. Wolisz robić zdjęcia, szyć czy blogować?
I to i to, bo nie wyobrażam sobie robienia zdjęć bez blogowania, albo blogowania bez robienia zdjęć. :)
7. Jaką lalkę chciałabyś teraz dostać?
Na Taeyanga Missionary. D: I ten dylemat czy zbierać na lalkę czy na wymarzony telefon. :c
8. W co niemożliwego wierzysz?
Że kiedyś zbiorę na ten telefon/lalkę.
9. Którą ze swoich lalek lubisz najbardziej?
Hmmm, naprawdę nie wiem. :/ Obie uwielbiam tak samo bo uzupełniają się.
Joy - mistrz wyczucia...
10. Gdy pada deszcz co najczęściej robisz?
Zauważyłam że wtedy najczęściej czytam lub robię zdjęcia.
11. Jak najbardziej chciałabyś się nazywać?
Mi osobiście bardzo podoba się moje imię. :)
- To że nie knuję już zemsty to nie znaczy że ci wybaczyłam. :<
Tradycyjnie nikogo nie nominuję. xd Chciałam jeszcze powiedzieć trzy rzeczy:
a. Teraz posty będą pojawiały się rzadziej ale przynajmniej raz w tygodniu, to zrozumiałe.
b. Jak dobijecie do 100 obserwatorów to organizuję Candy, Bang! Liczę na was! :p
Niby do ferii jeszcze miesiąc, ale oceny już wystawione i jestem z siebie dumna. Same piąteczki i czwóreczki (ach ta moja skromność xd). Nie sądziłam że w gimnazjum pójdzie mi lepiej niż w podstawówce, i że z dysortografią będę miała z j.polskiego 5. xP Przedwczoraj przyszła też paczuszka z wygraną w candy u ladyPauline, z czego bardzo się cieszę i jej dziękuję. :)
(mam nadzieję że gif działa)
Zrobiłam dzisiaj parę zdjęć, ale tak zauważyłam że dawno nie było tutaj pleneru. Zaszyłam się w ciepłym pokoiku, i nie wychodzę ostatnio nigdzie oprócz szkoły i na zakupy. Tak więc te zdjęcia są też poniekąd zapowiedzią następnego (mam nadzieję) posta.
No i jeszcze coś dla wymienionej wyżej ladyPauline :)
A teraz żegnam się, bo j.angielski muszę odrobić. :c
Ostatni dzień roku 2013 i chociaż północ jeszcze nie wybiła za oknem słychać już wystrzały petard.
Ten rok był dla mnie bardzo ważny, a dziś odchodzi tak szybko zresztą jak przyszedł. Za ok. 9 godzin dobiegnie jego koniec i co było będziemy mogli zostawić już za sobą.
To właśnie (jeszcze) w tym roku "narodził" się ten blog. Początki były jak zawsze ciężkie, a jeżeli ktoś chce poczytać sobie moje pierwsze wypociny to zapraszam tu. Na początku miałam trochę inny pomysł na tego bloga, czyli blog o wszystkim i o niczym. ;-; Myślę że za najważniejsze wydarzenia można wziąć zakupy i przybycia moich lalek, oraz ich modyfikacje (głównie Eweliny). Nie chcę się tu tak teraz o tym rozpisywać, bo na to przyjdzie pora w urodziny bloga, więc wstawiam zdjęcie i przechodzimy do następnego tematu dzisiejszego posta. ;)
Nie mam niestety zdjęcia z przybycia Julii, więc wstawiłam jedno z pierwszych.
A jeżeli chodzi o sylwester - jak wy go świętujecie? U mnie w domu zawsze coś się dzieje, ale oprócz mnie tak bardzo przejmują się wszystkim moje plastiki.
Znalazłam ostatnio wreszcie czas aby coś uszyć i oto efekty.
A więc teraz:
Muszę iść jeszcze pomóc mamie, więc ogłaszam że biorę udział w Candy i konkursie u Oltasi i zmykam.
No więc dzisiaj kilka zdjęć w nowej sukience o której wspominałam w poprzednim poście.
Zdjęcia robione komórką, ale myślę że nieźle wyszły. ;)
Jutro jadę z klasą na 5 dni do Czaplinka. Cieszę się i zarazem mam wiele powodów do zmartwień. Nie tylko związanych z wyjazdem, ale i z Eweliną. Może wiecie, może nie, ale mam młodszą siostrę i trochę się boję, że pod moją nieobecność, ,,zaopiekuje się" Ewelcią... ._.
Nic jeszcze też nie mówiłam Ewelinie.
A jak na razie, zapraszam do oglądania zdjęć. C:
10 min później, gdy zaczęłam się pakować, Ewelina strzeliła mega focha.... >.<
E: Zostawiasz mnie? Ja nie chcę?
J: A może zmienisz zdanie, jak ci powiem że zamówię ci obitsu?
E: Obitsu?
J: Tak.
E: Super, ale i tak się do ciebie nie odzywam. >O<
J: Cały czas się odzywasz... ._.
E: *foch*
I tak się skończył nasz dialog.
I tak, zamawiam obitsu. Kochana rodzinka była bardzo dobroduszna w ten Dzień Dziecka. :P
Jak znajdę czas to zamówię jeszcze dziś. W innym przypadku zamówię w następny piątek lub sobotę...