... czyli zdjęcia pt. ,,chwalimy się"
Kasztanki! *3*
No, tak więc w sobotę spod mojej igły wyszły te oto spodnie, oraz inne ubrania, ale to za chwilę. Wreszcie przyniosłam od babci maszynę, która jest teraz w pełni moja! Zawsze musiałam tam chodzić, a skoro babcia ma ich aż (aż!) cztery, to jedną zabrałam. :3 Teraz się nie ograniczam. ;p
W moim mieście już jesień zawitała (no niestety), a Ewel nie miała żadnych długich spodni.
No i zaszalałam. Uszyłam rajstopki, sweter i trzy sukienki.
No i teraz pojawia się pytanie.
Z kasą trochę krucho, a potrzebuję chociażby na nowe materiały.
Wymyśliłam że mogłabym takie ubranka sprzedawać, ale czy ktoś by je kupował? (oczywiście nowe, nie te)
Spróbuję uszyć kilka sztuk, czegoś tam, wrzucę tutaj i zobaczymy. :)
Na do widzenia jakże jesienny całusek od Ewel. :*
:*
Ciao!
Majorka.