Hello!
Wróciłam z Zakopanego z mnóstwem zdjęć. :) Zacznijmy od tego że wreszcie znaleźliśmy zimę. :D Zabrałam ze sobą kompaktową Joy i Danbosa. W sumie przez większość czasu odpoczywaliśmy w samym Zakopanym i chodziliśmy na Krupówki, ale nie zabrakło też wypadu do Krakowa (gdzie nie robiłam zdjęć) i wycieczki po Auschwitz. Zaczynamy!
W Oświęcimiu byłam pierwszy raz, tak samo zresztą jak siostra i tata. Nie mogę tego ująć inaczej jak: "Masakra, na jakim ja świecie żyję?". Widziałam tam dużo rodzin z małymi dziećmi, ale cieszę się że mimo wszystko pojechałam tam w takim wieku, a nie innym bo jest to kawał historii którą powinno się poznać i zrozumieć. I tak trudno jest to sobie chociaż w jakimś procencie wyobrazić.
Ogólnie wyjazd uznaję jako udany. :)
Zostawiam was ze zdjęciami.
Pozdrawiam. :)

Ps. Przypominam o CANDY.












