Tak mi się przynajmniej wydaje, bo od 3 dni za oknem słońce i kilka chmurek, a zamiast śniegu - wodniste plamy. Chociaż temperatura to max. +2 stopnie...
A że piękna pogoda, aparat w ręce.
Zdjęcia niestety tylko z (jak zwykle :p) balkonu... Nie mam ostatnio zbyt dużo czasu... :///
Wczoraj wzięłam się za nici i zaczęłam robić nową czapkę dla Julci. Początkowo miała to być czpka z pomponem, potem zwykła prosta czapa, a w efekcie wyszedł miś. :D
Na zdjęciach, efekty pracy z filcem:
Tak czapka prezentowała się jeszcze wczoraj.
A dziś wygląda już tak:
Ale nie będę przecież nawijać ciągle o czapce, bo nie o tym tu mowa... :D
Mimo, że jestem uczulona na większość roślin, pojawiających się głównie na wiosnę,
wiosna to według mnie jedna z najpiękniejszych pór roku.
Julia: Co się stało ze śniegiem?
Majorka.doll: Topnieje - wiosna nadchodzi. :D
J: Będę tęsknić za zimą...
M: Oj, nie będziesz... :P
Mało zdjęć wiem, ale jak już wspomniałam, nie miałam zbyt dużo czasu.
Zresztą z napisaniem tego posta też musiałam się sprężać. :(
Na koniec +bonus:
Julia ze swoim pamiętnikiem. :)
Po zrobieniu tego zdjęcia trochę krzyczała, żebym nie zaglądała do jej tajemniczej książeczki... ;)
A i jeszcze jedno - pytanie do Was:
Czy ktoś kupiłby może taką czapeczkę z misiem? Nie mówię że tę i o takim kolorze, ale ogólnie zastanawiałam się czy by nie zrobić kilku takich (oczywiście bardziej precyzyjnie i na maszynie :P) w różnych kolorach i nie wystawić do kupienia na jakiejś stronie.
Wiem, że trochę już za późno na zimową czapkę, ale zrobiłabym na następny sezon.
Swoją opinię napiszw komentarzu.
Śliczna czapeczka ^^
OdpowiedzUsuńDziękuje. :D
Usuń