Pages

Christmas decorations

oraz historia o tym jak to Majorka dorwała się do kleju na gorąco. :P
Od kiedy przybyło o jedną lalkę w pokoiku Eweliny zrobiło się trochę... ciasno? Zrobiłam więc łóżko, ale z tym wiązało się powiększenie trochę "granic". Wywaliłam wszystko, rozwaliłam ścianę (jeżeli tak można to nazwać) i zrobiłam wszystko od nowa. I tak zostanie. Chyba że znowu mi coś odwali. ._.

A teraz: dalszy ciąg "Świątecznego czasu". :)







Pod wieczór... 




Jedyne co mnie denerwuje w Grudniu to te dupowate światło. ;-;  Zdjęć było dużo więcej, ale chyba tylko te nadawały się do opublikowania. 


Co do jeszcze kleju, to ukradłam kotu karton i zrobiłam takie cuś:

Brakuje jeszcze kilku postaci, a patrząc na bałwana widać że kot się zemścił. xD 

Żegnam się zdjęciem słodkiej laski cukrowej. ;3




Majorka. 


Gingerbreads :3

... i kilka zdjęć Joy. :3

Z dniem na dzień zbliżamy się do tych upragnionych dni. Wczoraj były Mikołajki... I jak wam minęły? :) U mnie świetnie. W szkole dali nam luzy, jedliśmy na j. niemieckim mleczne kanapki, na chemii oglądaliśmy film a ja mogę z mojej listy życzeń wykreślić bluzę (nie z fesswybitnie ale jeszcze lepsza :D)

Mikołaj nie zapomniał nawet o moich dziewczynkach. Ewelina dostała sweter w bałwany (widoczny na zdjęciach), Joy sukienkę, ale ją pokarzę kiedy indziej, a Julcia białą wełnianą czapeczkę. :)

________________________________________________

J - Joy
Ju - Julia
E - Ewelina
_________________________________________________

Taka tam bombka do szkoły. ;)  W takie grudniowe dni lubię zająć się jakąś robótką. :3


J: Mąka?

E: Tak. Wrzucaj. Teraz miód.

J: ...miód?

*próbuje*

J: Fu... *~* Nie ma mowy abyśmy to dodały.

E: Cóż, ja też za nim nie przepadam...

Ju: Cuuuukier! *w* Dodajmy cukru!

E: Niech będzie.

Po jakimś czasie...
E: Wyglądają apetycznie. :d

E: Chodźmy do pokoju.


Omnomnomnom. Też bym zjadła. :p




~ ~ ~

Ogólnie ja uwielbiam pierniki. ♥ I co rok robię innym sposobem. Czasami tradycyjnie, sama kupuję składniki i robię, kiedyś kupowałam gotowe ciasto z ikea (jak zawsze ikea :d), a w tym roku pójdę na łatwiznę i robię z proszku. Zobaczymy ja wyjdą. :)

~ ~ ~

Gdy wróciłam do domu ze szkoły, a Ksawery (kto ogląda pogodę ten wie) mi na to nie pozwalał, cyknęłam parę zdjęć Joy.  Biedulka musi jak na razie nosić ubrania siostry (które o dziwo pasują) bo puki nie mamy obitsu (jestem w trakcie zbierania) nie chcę za bardzo jej szyć, bo boję się że potem nie wejdą. :/  Znalazłam sobie reszcie tło i gdyby jeszcze światło poprawić byłoby cudnie. :3






W tygodniu możliwe że pojawią się jakieś posty z racji próbnych testów trzecioklasisty. :)
A póki co - bay!




Majorka.


 
 
A i jeszcze jedno, biorę udział w Candy. ^u^