oraz historia o tym jak to Majorka dorwała się do kleju na gorąco. :P
Od kiedy przybyło o jedną lalkę w pokoiku Eweliny zrobiło się trochę... ciasno? Zrobiłam więc łóżko, ale z tym wiązało się powiększenie trochę "granic". Wywaliłam wszystko, rozwaliłam ścianę (jeżeli tak można to nazwać) i zrobiłam wszystko od nowa. I tak zostanie. Chyba że znowu mi coś odwali. ._.
A teraz: dalszy ciąg "Świątecznego czasu". :)
Pod wieczór...
Jedyne co mnie denerwuje w Grudniu to te dupowate światło. ;-; Zdjęć było dużo więcej, ale chyba tylko te nadawały się do opublikowania.
Co do jeszcze kleju, to ukradłam kotu karton i zrobiłam takie cuś:
Brakuje jeszcze kilku postaci, a patrząc na bałwana widać że kot się zemścił. xD
Żegnam się zdjęciem słodkiej laski cukrowej. ;3
Majorka.
Super zdjęcia, pokoik również.
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia! ^.^ Kocham Twoje lalki <3 Ewelinka ma świetną gitarkę :) No i moje koty też mszczą się za wszystko, co im się przeze mnie przytrafi.
OdpowiedzUsuńAch, no bo nie ma to jak ta kocia miłość. <3
UsuńChoinka bardzo fajna :-) pokoik uroczy :-)
OdpowiedzUsuńBardzo uroczo <3
OdpowiedzUsuńAż narobiłaś mi chęci na jakąś słodycz... ;D
OdpowiedzUsuńŚwietny pokoik, moje panny z "pewnych powodów" (wiesz jakich) straciły swoje mieszkanko :(
OdpowiedzUsuńNo. :c
UsuńAle ja ci mówię: bądź po prostu sobą i nie przejmuj się co pomyślą inni. ;)
Masz rację niech się walą! ;-)
UsuńPomyślę nad jakimś nowym pokoikiem c:
Super! Koniecznie wrzuc zdjęcia hak zrobisz. :D
UsuńJaki piękny pokoik, kocham Twoje panny mają to coś *...*
OdpowiedzUsuńSą chyba siostrami idealnymi ;)