Hej! :)
Wczoraj (zaraz po napisaniu posta) wrócili moi rodzice z pracy. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy tata przyniósł do pokoju pudełko z aparatem w środku. Bardzo się ucieszyłam. ^w^
I nawet nie wiedziałam że taki kloc może robić tak dobre zdjęcia. Wczoraj zrobiłam na próbę parę zdjęć mojego kota, (a to wyczyn przy tak ruchliwym stworzeniu) ale dzisiaj ich nie pokażę. c:
Dopiero rano się do niego dorwałam i ochrzciłam robiąc zdjęcia Ewelinie na balkonie.
Na początku miałam zamiar pójść w plener, ale zrezygnowałam z dwóch powodów:
1. Nie mam na niego żadnej torby, takiej aby mu się w niej nic nie stało, i:
2. Trochę boję się takim ,,klocem" biegać i tarzać po trawie. ._.
Więc, może kiedy indziej... :|
Zapraszam więc do oglądania. :) A, i to jest SONY
58. :d
58. :d
Radzę powiększyć zdjęcia. ;)
Zdjęcie trampek musi być. :3
Odrobinę przyrody (choć to balkon):
Zdjęcia bardzo mi się podobają, chociaż przede mną jeszcze mnóstwo pracy. C:
Może jutro wybiorę się w ten plener, ale jeszcze nie wiem w co schowam ten aparat. ;_;
Tata miał zobaczyć za torbą, ale jeszcze nic nie wiem.
BONUS: Zabawa w efektach aparatu... >w<
Szlag. ;_;
I znów... przepraszam. :c
PS. Wig Ewel już do nas płynie. :D
Gratuluję zdobycia kolca ;)
OdpowiedzUsuńFajne funkcje ^^
Gratuluję aparatu! :3
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczyny! :D
OdpowiedzUsuńGratulacje! ;)
OdpowiedzUsuńPierwsze zdjęcie balkonowej przyrody jest prześliczne! *.*
No to gratulacje *.*
OdpowiedzUsuńJa bym unikała na twoim miejscu cienia na twarzy lalki :3
Dziękuje za poradę. ;D
UsuńO wiele lepsze zdjęcia :3 Najbardziej podobają mi się te "balkonowe" :D
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń