Hej. :)
Ogarnęłam się wreszcie po wczoraj i jestem gotowa do napisania kolejnego posta, bez wyżaleń. :d
Zanim przyjechało obitsu dla Ewel (zauważyłyście że ja wszystko robię wcześniej? :d) pojechałam z rodzinką do lasku. Mój tata miał pobiegać, siostra pojeździć na rolkach, a ja i mama pospacerować. Pomyślałam jednak, że to doskonała okazja. :D Ludzie i tak są tam zawsze zabiegani, bo to las z drogą do biegania (nie pamiętam jak to się nazywa). Na trzaskałam mnóstwo zdjęć, ale tylko te nadają się do opublikowania (tak w połowie ._.).
Nie powiększyłam ich, ponieważ tak wyglądają lepiej. ._. Nie wiem, albo wzrok mi się bardziej pogorszył (bo nie noszę kujonek bo mi się chce, jak to myślą niektórzy ludzie), albo coś jest nie tak z aparatem. Kiedy na nie patrzałam na aparacie, wydawały mi się ładne, a teraz na komputerze - są okropne! >.<
Grrr... :|
Jutro może coś wrzucę. Może, bo jadę chyba na wystawę psów.
A z innej beczki: kto oprócz mnie oglądał wczoraj ,,Wyspę" na TVN'ie? XD
Muszę przyznać, że pierwszy raz spodobał mi się film typu ,,science fiction". :)
Ale dobra, bo zaraz znowu się rozgadam, lecę! :)
Śliczne zdjęcia :3
OdpowiedzUsuńDziękuję, ale i tak uważam inaczej...>.>
Usuń