Pages

♔ plastic with character ♔

Hello!

Majówka - czas odpoczynku. Każdemu kojarzy się zapewne z piknikami z przyjaciółmi, grillem, wyjazdem nad jezioro etc. Ja mam jednak inne skojarzenie. Gdy ktoś mówi 'majówka' mi staje przed oczami dzień 30 kwietnia 2013. To właśnie wtedy rękami drżącymi od emocji otworzyłam paczkę z moją pierwszą pełnowymiarową lalką. Dokładnie 3 lata temu do moich drzwi zapukał listonosz i powierzył w dłonie moją Ewelinkę. Dokładnie pamiętam w jakich okolicznościach ją kupiłam, jak przyszła i pierwszą wyprawę do Warszawy zaraz po przyjeździe, ale już kiedyś na ten temat pisałam, więc nie będę się powtarzać. xD




Swoich twarzy pokazała naprawdę wiele i mogę śmiało powiedzieć że to plastik z duszą. Najwięcej jej sesji to oczywiście mrok i te sprawy, ale odnajduje się także w kolorach. Lalka uniwersalna. Cieszę się że wtedy ją kupiłam, chociaż na początku się wahałam. Model jakiś taki kolorowy, co ja z nią zrobię? A jednak przykuła moje oko na tyle że postanowiłam kliknąć "kup teraz". Przeznaczenie no. :D








Moje 55$ szczęścia. xD ♥︎ Taki mój mały ideał, pomyłkowy w sumie. Tak, pomyłkowy, początkowo miałam na Ewelinę zupełnie inny pomysł. Ten wig do którego znowu wróciłam to pomyłka sprzedawcy. Chciałam zupełnie inny, ale jak go zobaczyłam zmieniłam zdanie. Po nim kupiłam chipy, a styl jako tako sam się wykreował. Tzn. styl co zdjęcia jest z zupełnie innej czapy, od sukienek po luźne szorty, ale za tą ją chyba tak kocham. Za tą uniwersalność właśnie. :3 

Cóż ja tu mogę dodać jeszcze? 
Mam nadzieję że jeszcze długo mi się nie znudzi, a te 3 lata napędzają mnie jeszcze bardziej do pracy gdy patrzę na jej efekty. :D
Pozdrawiam i miłej majówki życzę!


Fix

Hello!

Bardzo lubię takie spontaniczne zdjęcia. Proste, jasne, najlepiej w moim ulubionym miejscu w pokoju czyli przy oknie na podłodze. Oparta o łóżko siedzę i po prostu czuję się znowu jak w podstawówce ściskając lalkę za rączkę. Uprzedzając pytania: nie, Hope nie ma dalej obitsu, to tylko rączki ukradzione od Joy (a sukienka od Eweliny, ale to szczegół). :') Kruszynka siedzi sobie na regale i patrzy wesoło (jej mordka jest zupełnym przeciwieństwem Joy, uwielbiam ten lekki grymas zamieniony wykrzywiony w uśmiech, aw), że aż rzuciłam zeszyt od biologii w kąt (krzyżówki genetyczne, ach ). 
Wybaczcie proszę  za te dziwne, powtarzające się kadry. Ostatnio próbuję różnych nowych rzeczy, chce znaleźć w tych zdjęciach czegoś ciekawego. Raz zoom na twarz, raz cała lalka, raz od góry, raz od dołu. Próbujemy wszystkiego. :P Że już nie wspomnę o obróbkach w programach, jedno zdjęcie, 5 wersji najlepiej...
Tak dodam jeszcze że jestem pełna podziwu tej lalki. Po pierwsze: STOI. Stoi mimo moim zdaniem krzywo zrobionych nóg jak Groove stworzył, a po drugie na każdym zdjęciu wychodzi bardzo naturalnie moim zdaniem. W tej kwestii widzę sporą różnicę miedzy Hope a resztą moich lalek, chociaż sama nie umiem tego do końca zdefiniować.









^ tak proste zdjęcie a podoba mi się chyba najbardziej :3 ^


Szok #3, mimo, rzekłabym ekstremalnych warunków Hope dalej stoi, to się nazywa upór. XD





Za często coś te posty jak na mój gust. xD Obiecuję że do soboty się wstrzymam na razie. 8) Więcej możecie niedługo zobaczyć na moim nowym flickrze (do starego zgubiłam hasło, a i tak mi się nie podobał xD): KLIK.

Pozdrawiam!