Hello!
Znowu jestem chora, więc jest post. Post sponsorowany przez kochaną Alę, później wyjaśnię dlaczego.
Ostatnio przyszła Wielkanocna paczuszka od Ali wspomnianej wyżej. Nie mam zdjęć typowo z 'arrivala' bo otwierałam ją na żywo na wideo-chacie, dlatego też nie wiem czy wszystko zebrałam. xD Żeby nie strzępić sobie języka, podpisałam wszystko na zdjęciu (no dobra, wszystko oprócz dziennika i lakieru, ale przecież widać). :)
Najbardziej rozwaliło mnie... chyba wszystko. ♥ Jak widzicie dostałam wełnę czesankową i kotek z dzisiejszych zdjęć jest właśnie z niej. Zrobiłam go na próbę, więc nie jest idealny, nie zaprzeczę. xD Sweterek Joy także z paczki. :D
W niedzielę też się pobawiłam i zrobiłam 'fur wiga' Julce. ;p Krzywy bo mi odrobiny zabrakło. :p
Na pewno coś się pojawi na Wielkanoc. :)
Pozdrawiam. :)









