Hejo!
Staram się szybko pisać bo jutro sprawdzianik z matmy (^^'), więc na początku chciałam poinformować że w końcu założyłam tego bloga, więc zapraszam: http://majorkab.blogspot.com/. Zrobiłam taki tutorialek z okazji nadchodziącego Halloween. Dynie potrzebne mi są do następnego posta którego możecie się spodziewać w pod koniec tygodnia lub w następnym. Zaczynamy!
Potrzebne Ci będą:
• filc
•nożyczki
• Igła i nitka, najlepiej w kolorze zbliżonym do filcu.
• wykałaczki
• brązowy pisak
• wata
1. Ponieważ na poprzedniejsze dynie zmarnowałam cały pomarańczowy filc, tą zrobiłam z żółtego. Tak czy siak: wycinamy kwadrat o boku ok.9 cm.
2. Kwadrat składamy na 3 razy. Tak jak na zdjęciach.
3. Obcinamy nadmiar dookoła.
4. No i mamy kółko. ^^
5.Teraz bierzemy igłę i nitkę i szyjemy dookoła koła tak jak na zdjęciach. Nie zaciągamy nitki, ma być luźno. Uważamy aby nie zepsuć filcu.
6. Teraz lekko ciągniemy za nitkę aby kółko się "zamknęło" ale nie do końca i wkładamy watę. Mocniej zaciskamy.
7. Następnie łamiemy wykałaczkę i kolorujemy ją pisakiem. Zamiast wykałaczki można użyć zwykłego patyka. Zaciskamy do końca nitkę, wykańczamy i odcinamy.
No i mamy dynkę. ^^ Dla pokazania wielkości, Joy i pani dynia:
Na dzisiaj to tyle...
A no tak, Joy chciała wam pokazać strój który zrobiła na halloween.
J: Zrób napięcie!
.
.
.
.
.
.
TA DA!
J: RAR! I jak?
Bardziej uroczo niż strasznie. :D Czekaj nałożę inny filtr.
Nie, nadal uroczo! :3
J: *FOCH*. Miało być strasznie!
Ojoj. Dobra teraz już naprawdę koniec. :) Trzymajcie kciuki za moją matmę. :D
Pozdrawiam :)
PS.
Spodnie na dal, obitsu 21 i 23 na sprzedaż. :3
Cena: 8zł.
Pisać tu: polinezja.major@gmail.com

