Pages

✩ Magic bokeh ✩

Hejo!
Wczoraj w nocy wyszłam na balkon w celu zrobienia zdjęć panoramy Szczecina. Jakiś rok temu robiłam takie zdjęcia, ale w nie wyjaśnionych okolicznościach zniknęły z mojego komputera. :\ Kiedy już wyszłam próbowałam zrobić zdjęcie kwiatów balkonowych, jak rok temu, ale przy okazji wymyśliłam że światła na mieście dadzą efekt bokeh. No i tak też było, tylko że mój aparat za chiny ludowe nie chciał złapać ostrości na kwiaty i lampkę, a zamiast tego łapał na miasto i wszystko dookoła. Oszaleć można. W koniec końców wyszło jedno dobre zdjęcie. Wycięłam serduszko w papierze i trzymałam przed obiektywem dzięki czemu światła przybrały jego kształt. c:

"Omnomnom" - oto dźwięk zjadanej jakości przez bloggera. ;-;

 Kto czyta bloga wie że próbowałam kiedyś już robić takie zdjęcia, a kto nie to ma link - klik. 
A dzisiaj stwierdziłam że spróbuję jeszcze raz. Poleciałam do babci, bo wiedziałam że lampki choinkowe trzyma w szafie a nie w piwnicy. Pożyczyłam dwa 'sznurki' (? xd) i powiesiłam na szafce w salonie. Początkowo, pierwsze zdjęcie wyszło tak:


Za jasno i za blisko. Zasłoniłam wszystkie okna robiąc sobie ciemnicę. :d Trochę mi pokoju zabrakło bo siedziałam po jego drugiej stronie z aparatem, a Ewelina mniej więcej na środku. 


Znacznie lepiej, choć wciąż nie widać lalki. (i tak mi się podoba :p)


Odrobinę odsłonięte okno: lepiej. :) Mało tych zdjęć, bo resztę musiałam wywalić, ale nie wiecie ile się namęczyłam aby je zrobić. Muszę przeczytać w instrukcji jak ustawić aby ostrość łapała się w jednym miejscu (wujek mi mówił że tak jest łatwiej), ale jak na razie nie wiem gdzie się ona podziała. Czekam na tatę aż mi ją znajdzie i wieczorem znowu spróbuję. :3


Zbliżenie na lampeczki. :3
Mama przyszła, więc może wie gdzie jest ta instrukcja. :3
A wy próbowaliście kiedyś zabawy z techniką bokeh? :)

Bay, bay!

Majorka.

Little nimph

Hello everyone! :)
Ostatnio tak mało was tu ostatnio wchodzi. :c I nawet nie mam już co czytać bo nowych postów jest równie małutko. :c Dzisiaj więc krótko i na temat. Zrobiłam trochę zdjęć mojej kruszynce Joy, która odzyskała już rączki. c; Robiąc jej zdjęcia, zastanawiałam się którą z moich plastików najbardziej lubię, co zainspirowało mnie do stworzenia ankiety. Możecie głosować do końca września z boku bloga :) 
Deszcz jest dla mnie inspirujący, głównie dlatego że burza zakłóca sygnał anteny i nie mam wtedy co oglądać. xd Robiłam je znowu (w większości) na wysokości (choć już nie tak wysoko), na oknie (dosłownie). Dodatkowo ukradłam z szafy mój wianek komunijny i lekko go uregulowałam wstążką, tak aby pasował na łepek mojej panienki. Swoją drogą to nie wiem po co on kurzy się od kilku lat w szafie - może czeka aż go założę na ślub, jeśli kiedyś takowy się odbędzie. xddd 
Miało być krótko i na temat, a jest jak zwykle, tak więc zapraszam na zdjęcia. :)






takie prześwietlone, ale podoba mi się. ;3








Banalne zdjęcie, ale taaak mi się podoba. *u*

Żeby nie było, zdjęcie z daleka. :)


A teraz:
*WAŻNE INFO*

-Hej Mio! To ja, Joy. :3

-Jak widać, żyję, odzyskałam swoje łapki. :3 A dodatkowo chyba je nastraszyłaś i oprócz tego że mi je oddały...

-Dostałam nową spódniczkę. :3

-Dziękuję i przesyłam całuski bliźniaczko. ^^

A na koniec chciałam pokazać wam moją nową miłość. Kolejną książkę która kusi aby przeczytać jednego dnia. ^.^



Dopiero zaczęłam czytać, ale staram się zostawić ją na wyjazd. ;3 
Następnej notki możecie spodziewać się jutro, ewentualnie w środę. :3 Nie będę więcej zdradzać. ;)
Pozdrawiam,
Majorka.