Witam wszystkich! c;
Jak się miewacie? Czy u was też jest tak gorąco? :o W Szczecinie aż za bardzo że aż głowa boli. Mimo to zdobyłam się na wyjście (uwaga, uwaga...) na balkon. Znowu zainspirowała mnie piosenka, a leciało to mniej więcej tak:
,,But don't you worry 'Cause you have my heart."
Stawiam duży deser lodowy osobie która wie kogo to piosenka i jak się nazywa! ;D
Przy okazji, kiedy przebierałam Joy do tych zdjęć, wymyśliłam jej taki ostateczny styl. Jest bez koronek, halek, ciemnych ubrań i tym podobne. Po prostu podoba mi się w zwykłych, prostych sukieneczkach, podkolanówkach i słodkich spineczkach we włosach. A wszytko to najlepiej w kolorach różu i w paski bądź groszki. ^.^ Co o takim złączeniu myślicie, bo ogólnie przeglądając blogi doszłam do wniosku że większość nafochańców tak się prezentuje. c:
Wpadłam ostatnio w jakąś dziwną 'fazę', a może raczej fobię bo co chwilę próbuję zmienić coś w wyglądzie bloga. Niby zrobiłam nowy nagłówek i tak dalej, ale dalej to nie to. Czas na próbę numer 38927496!
Edit: Już zrobiłam nowy nagłówek i oto zaktualizowany blog. :)
Edit: Już zrobiłam nowy nagłówek i oto zaktualizowany blog. :)
To kolejne zdjęcia z serii niemych historii. Na koniec zapraszam na facebooka! :) Pozdrawiam i miłej niedzieli! Majorka.
klikuklikuklik!

