Pages

Spróbujmy.

Hello!
Ten wpis miał się pojawić wczoraj, ale miałam taki natłok obowiązków że nie dotarłam do komputera. Tydzień temu zmówiłam sobie cudeńka z internetowej pasmanterii, to znaczy: wstążki, pomponiki i inne sraty pierdaty. Czekałam do piątku aby je wreszcie wypróbować. Gdy wreszcie nadszedł piątek wypróbowałam je w taki sposób że uszyłam kolejną próbę słodkiej sukienki. Chyba lepszą niż ostatnio. Szybko dodaję zdjęcia, bo muszę jeszcze usiąść do sukienki z liści na plastykę. ;_; So, let's go!








Dla porównania: Julia w swoim stocku Aquel oraz Ewelina. :)

Na Joy jeszcze ie próbowałam szyć takich strojów, więc aby nie była zła, dostała nową sukienkę równie słodką. ;d



~ ~ ~


Chciałam się jeszcze pochwalić z wami moją nową biżuterią, ale teraz jak o tym piszę to skręca mnie w żołądku. A więc wczoraj znalazłam jakiś zestaw do robienia biżuterii i zrobiłam taką oto bransoletkę z symbolami z moich ulubionych książek. ,,Harry Potter", ,,Igrzyska Śmierci" i ,,Niezgodna". Odkryłam przy tym że mam w moim pokoju trójkąt bermudzki bo gdy wieczorem ją ściągałam symbol z ogniem upadł mi na ziemię i dosłownie ślad po nim zaginął. Moi rodzice pomagali mi szukać, ale jak nie było tak nie ma. ;-; Praca poszła na marne...

Zostawiam was z jeszcze jednym zdjęciem Joy i życzę miłego poniedziałku kochani! ;)

~Majorka. 



EDIT: Wie ktoś może gdzie mogę zamówić takie małe naprasowanki? Zależy mi na tym. .-.

So Sweet!

Hejo!
Po pierwsze: chciałam podziękować za bardzo miłe komentarze pod poprzednim postem. :-3 Dla odmiany, dzisiaj nie będzie 'mrocznego' posta, jeżeli można to tak nazwać. :-) Od kiedy pamiętam marzyłam o lalce ze stockiem w stylu Angelic Pretty. Pierwszy blog jakiego czytałam, o tematyce lalkowej był errorchan, na którym pojawiały się tak słodkie stroje. Ostatnio nie wytrzymałam i postanowiłam spróbować. Pierwsze koty za płoty, jak to mówią. ;-) Człowiek uczy się przez całe życie metodą prób i błędów. Nie wiem czy ten strój mi się udał, bo na pewno nie jest idealny i tak piękny jak powinien ale i tak mi się podoba. :-D Wiem też co zrobiłam nie tak. :-)











Wydaje mi się że wyszła mi z tego wszystkiego Alicja w Krainie Czarów. :-D Ogólnie wczoraj o pierwszej w nocy powstało całe mnóstwo nowych stroi. Joy też dostała. :-) Miałam gości (a właściwie moi rodzice), a ja Majorka taka niewychowana że nie zajęła się nimi i szyła na maszynie. :-P Mniejsza. To do czego zmierzam to to że był mój wujek który jest fotografem. Nauczył mnie wielu sztuczek na aparacie, niby nic a jednak zdjęcia wyglądają zupełnie inaczej. Korzystałam z nich przy dzisiejszych zdjęciach i może wy tego nie widzicie to ja widzę w nich różnicę,  a mój pokój podczas ich robienia zamienił się w prawdziwe studio fotograficzne. :-D Dziękuję wujku! Podczas tego gadania wyszło na to że potrzebuję m.in. statywu który trafia na moją listę ,,MUST HAVE". ;-P Jak dobrze pójdzie to zbiorę na niego przed wakacjami. xD Mogę też teraz robić bokeh tylko o losie, akurat schowałam choinkę. xD 

Po skończonych zdjęciach Ewelina przejęła na chwilę aparat:





Smutna prawda powoli do mnie dochodzi: jutro teścik z anglika. ;_; Tak więc jeszcze szybko: FOR SALE.



Bluza dla dal. Cena: 9zł.Jest wykonany z przyjemnego w dotyku materiału w kwiecisty wzór.

Życzę miłego tygodnia, moi mili! :-D

~Majorka.