Pages

The lazy Sunday...

Ja nadal myślę, myślę, i wymyślić nie mogę gdzie pójść na te zdjęcia... :\ W dodatku pogoda wręcz idealna. Inną sprawą jest że bateria się wyładowała i aparat się ładuje... :c Przypomniało mi się natomiast że miałam Wam pokazać pokój Joy kiedy będzie w pełni gotowy. Cóż, nie spodziewałam się że będzie mi aż tak trudno zagospodarować małą przestrzeń półki. Ale jakoś się udało. :)












A wam jak mija niedziela? :D To słońce tak kusi, tylko czekam aż mnie wreszcie olśni... i bateria się naładuje... Jak ten weekend szybko mija. No cóż, miłego tygodnia (w ciągu niego na pewno się nie pojawię). 


Majorka.



PS. Zapraszam do zakładki ,,my dolls", zaktualizowałam tam trochę i myślę że jest trochę ciekawiej. ;)

Spring is arriving!

Hello!
Nie wiem jak tam u was, ale u mnie to już jest wiosna. Najcieplej nie jest co prawda, ale świeci słońce i zapowiada piękną pogodę. Dzisiaj to już wręcz dusiłam się w kurtce i szaliku, dlatego się go pozbyłam i szłam z rozpiętą kurtką. W poniedziałek też było ślicznie, i to tak ślicznie że odważyłam się na jakiś plener. Dawno tu takiego prawdziwego pleneru nie było. Na osiedlu trudno jest znaleźć jakiekolwiek miejsce na zdjęcia, które jest w miarę daleko od ciekawskich oczu. Kiedyś miałam swoje takie miejsce, ale kiedy przyszła zima i wszystkie liście opadły - straciło swój urok. :c
No ale teraz nie o tym. :) Kiedy wyszłam na dwór okazało się że jest straszny wiatr i trudno ustawiało się lalkę... Jakiś czas temu pokazałam wam zdjęcie jak coś szyłam. To ,,coś" to była moja pierwsza bluza, którą robiłam dla Eweliny. Jestem zadowolona z efektu, choć na jednym rękawie maszyna zostawiła dziurę i musiałam to poprawiać.





Zdjęcie specjalnie naświetlone. c:


Nie lubię w tym okresie tego że drzewa są takie gołe. ._. Czekam na liście. ;P


Chciałam się jeszcze (oczywiście) pochwalić, bo w czwartek przeszła nagroda z konkursu u Gabrysi. Dziękowałam ci już na twoim blogu, ale zrobię to jeszcze raz: Dziękuję. :) Takich cudeniek w rękach jeszcze nigdy nie miałam, a moja mama myślała że to torebki od barbie, no. 






Tradycyjnie buziaczki. :*

I tu na koniec już taki bonusik. Mamy tu jakiś koniarzy? :D Ja niestety do takiego grona nie należę, ale mam w klasie koleżanki jeżdżące na takowych. 



Mini zapowiedź następnego posta, czekamy tylko na piękne słońce, moją chęć i aż wymyślę gdzie je zrobić. :\ 


Szczęśliwego, jutrzejszego dnia kobiet! :) 
Miłego dnia i enjoy! :3


Majorka.



PS. Przypominam o konkursie, wciąż można się zgłaszać! :D