... od świata i tej szarej rzeczywistości. Minęły trzy dni szkoły. Mogę już wakacje? ^^' A tak na serio, to mam już dosyć. Lekcji o PSO, wracania do domu o 16:00 i co chyba najważniejsze - tych wszystkich "gimbusów". Nie chcę tu nikogo obrażać... Ale czy to że ja i moi rówieśnicy jesteśmy pierwszoklasistami, pozwala starszym np. pchać nas na drzwi i wyśmiewać się z nas? ._. A to dopiero początek. Odliczam dni do weekendu, świąt, ferii, czyli po prostu dni wolnych od szkoły. I dlatego wolę też lekcje niż przerwy. Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale w moim gimnazjum tak to wygląda.
Musiałam dzisiaj chociaż na chwilę zapomnieć o szkole i porobiłam parę zdjęć na rozluźnienie:
Kto normalny się cieszy wiedząc że zaczęła się szkoła i z przykrym faktem że jutro na przywitanie gimnazjum, sprawdzianik z anglika i niemca (poważnie)? Chyba tylko ja. :D Nic tak nie poprawia humoru jak dzwonek do drzwi i głos mówiący: ,,Listonosz, proszę otworzyć.". Tak.
Czytając dalej posłuchajcie sobie muzyczki w której się zakochałam. <3 (to już trzecia w tym tygodniu ;p)
Normalnie nie słucham reggae, ale to wyjątek. <3
-Znowu paczka? To coś dla mnie?
(już rozpakowana, ale nie zwracajcie na to uwagi xd)
-Czy to...? Czy to? NIE!
*ucieka i zakłada chustkę na głowę*
-Błagam! Nie wyrywaj mi włosów!
-Uspokój się. Dobrze wiesz że musimy go wymienić.
*zabieram Ewel na "przeszczep" xd*
Po zabiegu.
- Czy to naprawdę ja?
-Mhm.
-Ale to nie mogę być ja. Ja jestem blondynką.
- No to już nie jesteś.
- Wiesz... Chyba... chyba tak jest lepiej. Ale już tego ci nie oddam. :3
- Nie zamierzam ci go zabierać. :)
A teraz parę słów. Foto story i zdjęcia nie powalają, ale sama sobie obiecałam że koniecznie pokażę wam moją kruszynkę jak będzie gotowa. Tak więc, jak na razie nie chcę już w niej nic zmieniać. Kocham ją. <3
Jak dla mnie to wig w 100% trafiony: włosy są w dotyku jak... jak..."ludzkie", a kolor, (co dopiero teraz zauważyłam) jest niemal identyczny jak kolor moich włosów. *.* Nie jest też tak długi i męczący - dosięga do jej ramion. Nie mogę przestać na nią patrzeć. Siedzi przy moim bióreczku, skąd jutro będę zmuszona ją zabrać, bo będzie rozpraszać przy nauce. :d
A wam, jak się podoba?
Po pierwszym dniu w szkole (apelu) już chcę kolejne wakacje, głównie po tym jak zobaczyłam swój plan lekcji. >.<