Pages

Under the christmas tree...

Chodź choroba jeszcze trochę mnie trzyma, czuję się już znacznie lepiej. Przesunęłam termin i jestem.
A jak wam minęła Wigilia? Mikołaj się postarał. :) Dostałam głównie ciuchy z Cropp'a (taka ciekawostka - mój ulubiony sklep) i inne rzeczy. A plastiki? Moje plastiki też nie narzekają... ;p

Wrzuciłam je tylko na bloggera i co się z nimi stało? Jakieś takie przesydzone. ._. 

Ciuszki były już prezentowane, ale też są poniekąd prezentem od Mikołaja. ;)






 
~ ~ ~

Mam też wreszcie co czytać. ^u^ Do "Dziadów" jakoś mnie jeszcze nie ciągnie a Harrego już dawno temu skończyłam. :3


A więc opuszczam was i lecę do lektury! ;)



Majorka. 


BONUS:


2 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia, takie świąteczne :3
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia ^w^
    Moje plastiki też coś tam dostały, ale jakoś były złe warunki do zdjęć :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. :)
Jeśli jeszcze nie napisałeś lub nie napisałaś/eś komentarza, to śmiało! :D
Napisz swoją opinię. Zachowując umiar. Jest możliwość komentowania anonimowo, ale ostrzegam że jakieś głupie komentarze są od razu usuwane. :)