Tak, wreszcie się odważyłam. Ale i tak nie chciałam, aby ludzie się na mnie patrzyli, a że obudziłam się dość wcześnie, nadarzyła się okazja na uniknięcie niepotrzebnych gapiów z balkonach. c:
Do tego była świetna pogoda. :)
Zdjęcia nawet mi się podobają, więc oto one: (radzę powiększyć)
Bloggerze, sprawdzasz moją cierpliwość, czy po prostu sobie ze mnie żartujesz? -.-'
Przepraszam za to. Kto ma laptopa niech go obróci. :p
Wracając, nazrywałam z drzewa trochę takich dziwnych czereśni (ale były dobre). :)
... nie mam nic do powiedzenia, więc:
MIŁEGO DNIA! :)

















Skąd masz taką genialną bluzę? Bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńDziękuje. :) Bluza jest made by me. Zrobiłam ją że starej rękawiczki którą znalazłam w szafie (nie noszonej). Obcięłam palce, zszyłam i doszyłam suwak. ;)
UsuńŚliczne zdjęcia :3
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcia, a ta bluza jest cudowna kocham takie ciepłe milusie ciuszki <3
OdpowiedzUsuńDziwne czereśnie? a nie myślisz przypadkiem, że to wiśnie? ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna bluza ^^
Hah, nie wiem. Owoców na rynku nie sprzedaje. ;p
Usuńi dzięki. :)
Robisz coraz lepsze zdjęcia :3
OdpowiedzUsuńI zgadzam się z poprzedniczkami, bluza świetna, nosilabym, gdyby bya większa i czarna XD (ah to zamilowanie do jednego koloru~)